region szczeciński artykuł

Chlust wprost w tunel. To nie wody gruntowe

Andrzej Kraśnicki jr, Gazeta Wyborcza,

dodane przez MQ

W tunelu na szczecińskim Dworcu Głównym jest mokro, bo woda leje się z dachu nad peronem. Wczoraj nakaz remontu dostarczyła PKP inspekcja budowlana.
Tunel pod torami szczecińskiego Dworca Głównego PKP należy do najobskurniejszych w kraju. Jego przynoszącą Szczecinowi wstyd "wizytówką" jest woda gromadząca się przy ścianach.

Obiekt od lat jest w gestii spółki PKP Polskie Linie Kolejowe. Kolej zawsze tłumaczyła, że tunel w zasadzie trzeba zbudować na nowo, a stanie się to przy okazji gruntownej modernizacji dworca (czyli nie wiadomo kiedy). "Wysoki poziom wód podziemnych" - tym PKP PLK tłumaczyło swoją bezradność w walce z wilgocią w przejściu pod torami.

Co tak naprawdę zalewa tunel? Żeby poznać przyczynę, wystarczy być na pierwszym peronie w czasie deszczu. Dokładnie nad schodami prowadzącymi do tunelu, w dachu nad peronem widnieje spora dziura. Widać, że nie jest nowa. Spróchniałe deski koło jednego z legarów wykruszyły się. Dziennikarz "Gazety" sfilmował, co się tam dzieje, gdy pada. Woda zbierająca się na dachu, zamiast do rynien, z impetem wpada w dziurę. Szeroki strumień - niczym z pompy - spada z hukiem na schody. Całość wlewa się do tunelu. Turyści, którzy to widzą, śmieją się z porządków w PKP, niektórzy filmują wszystko komórką. Dziura robi się coraz większa.

- Jesteśmy w temacie, będziemy dach łatać - zapewnia Stanisław Pliszczak, naczelnik działu nawierzchni i podtorza w szczecińskim Zakładzie Linii Kolejowych PKP PLK.

Tyle że "w temacie" kolejowa spółka znalazła się przymusowo. W czerwcu dworzec odwiedzili inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego. W czwartek na biurku naczelnika Pliszczaka znalazła się decyzja inspektora budowlanego z nakazem szybkiego przeprowadzenia remontu dachu nad pierwszym peronem. W ciągu trzech miesięcy kolej ma m.in. załatać dziury, zakonserwować konstrukcję, wymienić popękane szyby w świetlikach nad peronem i rynny.

Czemu kolejarze nie zrobili tego wcześniej? - Planowaliśmy remont, ale w międzyczasie pojawiła się kontrola i woleliśmy poczekać na jej ustalenia - twierdzi Pliszczak.

Dziura w dachu (oraz inne mniejsze) mają być załatane w pierwszej kolejności. Jeszcze we wrześniu.

źródło: Gazeta Wyborcza

brak komentarzy