z kraju artykuł

Gliwice: Gliwice chcą szybkiego miejskiego pociągu

Jacek Madeja, Gazeta Wyborcza,

dodane przez kasiek007

Szybka miejska kolejka ma połączyć Sośnicę z Łabędami, skąd ewentualnie zostanie przedłużona do Pyskowic. - Przeprowadzone analizy potwierdzają, że stworzenie takiej linii ma sens. Teraz musimy znaleźć organizatora połączenia - zastrzegają gliwickie władze.
Pomysł gliwickiego magistratu, aby w ten sposób połączyć dzielnice miasta, ma jedną podstawową zaletę - wykorzystuje istniejące już tory kolejowe. Da się nimi dojechać z Sośnicy przez centrum miasta, osiedle Kopernika do Łabęd, a stąd dalej do Pyskowic. W ten sposób kolejka łączyłaby ogromne osiedla i strefy przemysłowe.

Żeby sprawdzić, czy takie rozwiązanie ma szanse powodzenia, gliwicki magistrat zlecił przygotowanie szczegółowego raportu ekspertom z Zespołu Doradców Gospodarczych "TOR". - Opracowanie ostatecznie rozwiewa wątpliwości. Dlatego rozpoczęliśmy właśnie przymiarki do uruchomienia połączenia - podkreśla Piotr Wieczorek, zastępca prezydenta miasta.
Według tych planów pociągi na trasie z Sośnicy do Pyskowic będą zatrzymywać się na przystankach: Gliwice ZNTK, Gliwice Dworzec PKP, Gliwice oś. Kopernika, Gliwice Łabędy, Gliwice Kuźnica. Cała podróż będzie zajmowała mniej niż 20 minut, a w godzinach szczytu pociągi mają jeździć co pół godziny.

Teraz mieszkańcy podróżujący pomiędzy Sośnicą i Łabędami autobusami potrzebują na pokonanie trasy prawie godziny!

Eksperci z TOR-u przekonują, że połączenie od początku może być rentowne. Warunek: każdego dnia z autobusów do pociągów musi się przesiąść 12 tys. pasażerów. - Analizując przepływy pasażerskie, jest to możliwe - podkreśla Piotr Rydzyński z ZDG "TOR". - Największym problem nie jest nawet odpowiedni tabor, bo przewozy można zlecić PKP, które dysponują odpowiednim zapleczem. Najtrudniej będzie zapewnić pasażerom cywilizowane warunki do korzystania z pociągów. Część stacji na trasie jest zdewastowana, a przystanek na osiedlu Kopernika trzeba wybudować od podstaw - dodaje.

Gliwickie władze zapewniają, że znalezienie kilku milionów złotych na powtórne zaadaptowanie przystanków, nie będzie stanowiło problemu. - Taka kwota powinna wystarczyć. Teraz musimy się tylko porozumieć się z PKP, na jakich zasadach moglibyśmy korzystać ze stacji - mówi Wieczorek i podkreśla, że obecnie najpilniejszą sprawą jest znalezienie organizatora przewozów. - Miasto samo nie może tego zrobić. Jesteśmy w Komunalnym Związku Komunikacyjnym GOP, a to oznacza, że automatycznie scedowaliśmy organizację transportu na nich. Na dodatek chodzi o połączenia kolejowe, nad którymi pieczę sprawuje urząd marszałkowski - dodaje Wieczorek.

Dlatego gliwicki magistratu rozpoczął już starania, żeby porozumieć się w tej sprawie zarówno z KZK GOP i Śląskim Urzędem Marszałkowskim. - Dla nas to byłoby pionierskie przedsięwzięcie, ale jeśli uda się znaleźć dobre rozwiązanie, także finansowe, to powinniśmy dojść do porozumienia - mówi Alodia Ostroch, rzeczniczka KZK GOP.

Stworzeniem miejskiej kolei jest również zainteresowany urząd marszałkowski. - Pomysł wydaje się interesujący i chętnie poznamy jego szczegóły. W tegorocznym budżecie nie ma jednak środków na tego typu działania - zastrzega Aleksandra Marzyńska ze Śląskiego Urzędu Marszałkowskiego.

źródło: Gazeta Wyborcza

możliwość komentowania została wyłączona