z kraju artykuł

Poznań: Pociągiem z centrum na Strzeszyn? Jest plan

Joanna Leśniewska, Gazeta Wyborcza,

dodane przez volvob10ma; zmodyfikowane

W ciągu kilku miesięcy możemy się doczekać pierwszego kolejowego połączenia aglomeracyjnego. Dodatkowe pociągi mają obsługiwać Strzeszyn i Suchy Las. Kursy mogą ruszyć już w czerwcu.
W godzinach szczytu mieszkańcy Strzeszyna przeżywają prawdziwy koszmar. Do centrum Poznania mogą dojechać jedynie zatkanymi ulicami Koszalińską i Golęcińską. Także ci, którzy wybiorą komunikację miejską, kilkadziesiąt minut tkwią w autobusie w korkach. W przyszłym roku ma się to jednak zmienić: mieszkańcy Strzeszyna i Suchego Lasu będą mogli dojeżdżać do pracy pociągiem.

- Chcemy zwiększyć liczbę kursujących pociągów do Obornik i uruchomić dodatkowe przystanki. Planujemy, by jeden znalazł się na Jeżycach, drugi na Strzeszynie, a trzeci w Suchym Lesie - mówi wicemarszałek Wojciech Jankowiak. Urząd marszałkowski zamierza skierować na tę trasę trzy pary pociągów.

Arleta Matuszewska z rady osiedla Strzeszyn uważa, że uruchomienie kolejowych połączeń będzie dużym ułatwieniem dla mieszkańców i przyczyni się do rozładowania ruchu na ul. Golęcińskiej. - Takie połączenie ułatwi dojazd do miasta nie tylko mieszkańcom Strzeszyna, ale i 700 pracownikom firm wynajmujących powierzchnie w parku technologicznym Nickel Technology w Suchym Lesie - uważa Matuszewska. Park technologiczny włączył się w rozmowy z Urzędem Marszałkowskim, z radą osiedla Podolany oraz z władzami gminy.

Ewie Bujak z działu marketingu Nickel Technology dojazdy z pracy do domu na Winogradach zajmują ok. 40 minut dziennie. - Uruchomienie połączeń kolejowych z Suchym Lasem będzie ułatwieniem dla naszych pracowników, ale i dla pozostałych mieszkańców gminy. Dzięki temu omijalibyśmy korki na ul. Obornickiej. Poza tym nasza firma mieści się przy samej linii kolejowej i można postawić tu przystanek, z którego będziemy korzystać - uważa Bujak. Sama też chętnie korzystałaby z takiego połączenia.

Mirosław Kruszyński, wiceprezydent Poznania: - Aby odciążyć ruch w tym rejonie, musimy postawić na transport szynowy. Aby takie rozwiązanie faktycznie rozładowywało ruch, konieczne jest właściwe rozmieszczenie przystanków - tak, by były dostępne dla pasażerów.

Na razie nie wiadomo jednak, w których miejscach będą przystanki. W przyszłym tygodniu wicemarszałek Jankowiak i wiceprezydent Kruszyński mają kolejny raz spotkać się w tej sprawie. Po zebraniu i opracowaniu danych o liczbie mieszkańców, ruchu samochodowym i zapotrzebowaniu na połączenia kolejowe, dokładnie określona ma zostać liczba kursów, jakie w ciągu dnia będą wykonywać pociągi. Zdaniem dr. Andrzeja Krycha z Politechniki Poznańskiej, prezesa Biura Inżynierii Transportu, wystarczyłoby, aby trasę obsługiwało w sumie ok. 14 kursów. Obecnie na Strzeszyn z dworca głównego można dojechać dziewięcioma połączeniami, nie są one jednak dostosowane do godzin pracy mieszkańców. - Wystarczyłyby dwa kursy w porannych godzinach szczytu i dwa w popołudniowych. W pozostałych godzinach powinno jeździć od siedmiu do dziesięciu pociągów. Ważne, by połączenia były dostosowane do pozostałej komunikacji aglomeracyjnej. Wtedy połączenie kolejowe będzie dobrym rozwiązaniem dla mieszkańców - uważa Krych.

O ile na Strzeszyn mają jeździć pociągi, o tyle z planów dotyczących terenów w okolicy ul. Golęcińskiej prezydent usunął wiadukt nad torami kolejowymi. Arleta Matuszewska z rady osiedla: - Gdy na trasie będą częściej kursować pociągi, zaczną się większe przestoje na przejeździe kolejowym. Aby tego uniknąć i upłynnić ruch, proponowaliśmy budowę wiaduktu. Jeżeli go nie będzie, dodatkowe pociągi nie mają sensu, ulica i tak będzie się korkować.

- Mieszkańcy Strzeszyna na całą sprawę patrzą z perspektywy dzisiejszego natężenia ruchu. Dojazd do miasta będzie jednak wyglądał całkowicie inaczej, gdy połączymy ul. Lutycką z przedłużeniem al. Solidarności. Wówczas ul. Golęcińska straci na znaczeniu i będzie odciążona. Dlatego wiadukt kolejowy nie będzie potrzebny - uspokaja wiceprezydent Kruszyński.

Mieszkańcy Strzeszyna chcą jednak walczyć zarówno o połączenia kolejowe, jak i o budowę wiaduktu nad ul. Golęcińską.

źródło: Gazeta Wyborcza

możliwość komentowania została wyłączona