z kraju artykuł

Białystok: Gminy starają się przejąć linie kolejowe

Jakub Medek, Gazeta Wyborcza,

dodane przez kasiek007

Władze województwa wesprą gminę Sokoły w jej staraniach o przejęcie linii kolejowej z Łap do Ostrołęki. Nad tym jednak, czy przywrócić na niej połączenia pasażerskie, zastanawiać się nie będą, bo ich nie stać.
Pies ogrodnika - to jedno z łagodniejszych określeń, jakie padły podczas poniedziałkowej sesji sejmiku województwa podlaskiego pod adresem różnych spółek PKP. Ich wzajemnie nieuzgodnione i często sprzeczne ze sobą stanowiska szczególnie wyprowadzają z równowagi Józefa Zajkowskiego, wójta leżącej między Łapami a Łomżą gminy Sokoły. Od kilku lat walczy on z różnym skutkiem o ożywienie przebiegającej przez jego okolice linii kolejowej z Łap do Ostrołęki, z odbiciem w Śniadowie na Łomżę.

Jeden z punktów obrad wczorajszego posiedzenia sejmiku poświęcony był właśnie informacjom dotyczącym tej linii. Według opierających się na dostarczonych przez PKP danych uruchomienie połączeń pasażerskich z Łap do Ostrołęki i Łomży kosztowałoby rocznie wojewódzki samorząd ponad cztery miliony złotych. Konieczny zdaniem kolejarzy remont części powyższych linii - ponad 70 milionów. Według zarządu województwa to kwota dla Podlaskiego nieosiągalna.
- Ale ja nie chcę żadnych pieniędzy. Nie proszę też o połączenia pasażerskie, chociaż mam nadzieję, że w przyszłości mogłyby się one na tej trasie pojawić. Proszę tylko o pomoc w przejęciu przez lokalne gminy tej linii kolejowej - apelował do zarządu województwa i radnych Józef Zajkowski.

- Wybudowano ją jeszcze za cara. Wychowałem się przy niej. Serce mi się kraje na myśl o tym, że może zostać rozkradziona. A tak się stanie, jeśli PKP ją definitywnie zamknie. Mam świadomość tego, że czasy się zmieniają i obecnie przewozy kolejowe nie są tak atrakcyjne jak kiedyś, ale my mamy konkretny pomysł na jej wykorzystanie. Nasi przedsiębiorcy jej potrzebują - mówił wójt, dzięki staraniom którego w 2007 r. odżył ruch towarowy na odcinku Sokoły - Łapy. Teraz jednak obsługująca tę linię spółka PKP Cargo zamierza ją, jako nierentowną zawiesić.

- Informację w tej sprawie dostaliśmy w pierwszych dniach października, a raptem kilka dni wcześniej inna za spółek PKP, posiadająca torowiska spółka Linie Kolejowe odmówiła nam przekazania całej linii - jej znaczenie dla przewozów ma bowiem radykalnie wzrosnąć w związku z planowaną rozbudową elektrowni w Ostrołęce. To jakaś paranoja. Najpierw odmawia się nam przekazania linii mówiąc, że jest ważna, a kilka dni później jako nierentowną przeznacza się ją do zamknięcia - irytował się Józef Zajkowski.

Towarzyszący mu prezes Stowarzyszenia Kolejowych Przewoźników Lokalnych Tomasz Strapagiel udowadniał natomiast, że ewentualne koszty remontu będących w złym stanie technicznym torowisk między Śniadowem a Łomżą i Śniadowem a Ostrołęką, wcale nie muszą być tak wysokie, jak sugeruje PKP.

- Na Śląsku tamtejszy samorząd przejął jedną z linii kolejowych, na której rosły drzewa o grubości ludzkiego uda i miejscami poza nasypami nie było już nic. Koszt renowacji linii PKP wyceniło na ponad 100 milionów złotych. Kilka miesięcy temu samorząd oddał ją do użytku. Na remont wydał 10 razy mniej - 13 milionów złotych - podkreślał prezes.

Na kolejny sposób obniżania kosztów prac konserwatorskich wskazywał radny wojewódzki PiS Marek Olbryś.

- W wielu wypadkach wystarczy tam wyciąć krzaki. Jak pamiętamy z amerykańskich filmów, takie rzeczy mogą robić więźniowie, a tam niedaleko, w Czerwonym Borze, jest więzienie - sugerował.

Odpowiadający za infrastrukturę w województwie wicemarszałek Ignacy Jasionowski obiecał, że władze województwa wesprą starania gminy Sokoły.

- Do następnej sesji spotkam się z zainteresowanymi przejęciem samorządami i wspólnie wypracujemy stanowisko, które poddamy pod głosowanie sejmiku - zadeklarował. Zastrzegł jednak, że na razie trudno mówić o przywróceniu połączeń pasażerskich między Białymstokiem a Łomżą. W budżecie województwa może bowiem zabraknąć na ten cel pieniędzy.

źródło: Gazeta Wyborcza

możliwość komentowania została wyłączona