z kraju artykuł

Gorzów Wlkp: Czterdziestu gorzowskich kolejarzy rozpoczyna protest głodowy

Artur Brykner, Gazeta Wyborcza,

dodane przez kasiek007

We wtorek rozpoczyna się głodówka w gorzowskim Zakładzie Linii Kolejowych. - Do protestu zgłosiło się 40 osób. Będziemy głodować, aż zarząd spółki odwoła decyzję o likwidacji naszego zakładu - mówi Marek Pankowski, przewodniczący związku zawodowego w gorzowskim ZLK.
Dwa miesiące temu Zarząd PKP Polskie Linie Kolejowe SA - spółki zajmującej się utrzymaniem infrastruktury kolejowej - ogłosił program likwidacji 10 z 27 regionalnych Zakładów Linii Kolejowych. W skrócie restrukturyzacja miła przynieść oszczędności w strategicznej dla państwa spółce. Na mapie kolejowej Polski zakłady miały pozostać w miastach, których siedzibą jest wojewoda. Do likwidacji wskazany był m.in. ZLK w Zielnej Górze. - Pod naciskiem związkowców z południa kraju i polityków władze spółki zmieniły zdanie. W pierwszej kolejności zlikwidowane zostaną tylko cztery zakłady. Nie widzimy żadnego sensu ekonomicznego w tym przedsięwzięciu, a do tego zlikwidowany ma zostać zakład w Gorzowie, czego w pierwotnych planach nie było - mówi Marek Pankowski, przewodniczący branżowego związku zawodowego w ZLK w Gorzowie.

PKP zmieniło plany w ubiegłym tygodniu. - Zarząd PKP Polskie Linie Kolejowe SA podpisał 21 października porozumienie ze związkami zawodowymi w sprawie zmian organizacyjnych w spółce. Przewidujemy ograniczenie liczby ZLK docelowo do 18 zakładów - o 9 mniej niż obecnie - tłumaczy Krzysztof Łańcucki, rzecznik PKP Polskie Linie Kolejowe SA. - Wdrożenie struktury docelowej zostanie rozdzielone na dwa etapy. W pierwszym etapie, od 1 stycznia 2010 r., zlikwidowane mają zostać cztery zakłady [w tym w Gorzowie - red.]. Administracyjno-związkowy zespół monitorujący do końca marca 2010 r. ustali harmonogram dojścia do struktury docelowej 18 ZLK.
Zgodnie z tym porozumieniem gorzowski zakład ma być zlikwidowany 1 stycznia przyszłego roku, a teren jego działania oraz pracowników podzielą między sobą zakłady kolejowe w Zielonej Górze i Szczecinie. W gorzowskim ZLK pracuje 778 kolejarzy. Utrzymują linie i węzły kolejowe od Kostrzyna po Nakło. Likwidacja zakładu nie oznacza utraty pracy przez wszystkich pracowników. Wiadomo, że cięcia moją objąć co najmniej 66 osób. Zarząd PKP zapowiada, że zwolnieni będą mogli przejść na emerytury albo dostaną propozycje pracy w innych zakładach.

- Będziemy głodować w obronie miejsc pracy. Rozumiemy potrzebę restrukturyzacji głębokiej, która rzeczywiście ma sens ekonomiczny, ale nie ma żadnego ekonomicznego uzasadnienia likwidacja tylko czterech zakładów, w tym naszego - mówi Pankowski. - Propozycje pracy w innych zakładach, np. w Zielonej Górze, Szczecinie lub Poznaniu to jakaś sztuczka. Kto po 30 latach pracy będzie teraz dojeżdżał do pracy codziennie po ponad sto kilometrów?! Pensje 1600-1800 zł są tak niskie, że wynajęcie mieszkania w innym mieście nie wchodzi w grę. Centrale związkowe nas oszukały. Ich działacze bronią interesów zakładów na południu Polski - dodaje. Głodówka w sali siedziby gorzowskiego ZLK przy ul. Orląt Lwowskich rozpocznie się dzisiaj o 8 rano. Protest nie będzie miał wpływu na funkcjonowanie połączeń kolejowych.

źródło: Gazeta Wyborcza

możliwość komentowania została wyłączona