z kraju kolej

Kraków: Informacja tylko w kasach. PKP szykuje się na święta

Joanna Mąkosa, TOK FM,

dodane przez zack1989

Zagubieni pasażerowie i coraz dłuższe kolejki do kas. Tak wygląda krakowski Dworzec Główny tuż po zmianie rozkładu jazdy pociągów. Wszystko dlatego, że na tydzień przed świętami zniknął stamtąd punkt informacyjny.
Do tej pory, na cały dworzec informacji udzielano w jednym punkcie. Teraz jest zamknięty, a o tym jak dojechać do celu mają informować panie w kasach. - To są osoby wykwalifikowane - przekonuje w rozmowie z Radiem TOK FM Barbara Węgrzynek, rzecznik Przewozów Regionalnych. - Sprzedają bilety od wielu lat i mają dobrą wiedzę o kursowaniu pociągów.

"To jakiś cyrk"



Informacja znikła z tajemniczych względów ekonomicznych. - Musieliśmy oddać to pomieszczenie - tłumaczy lakonicznie Węgrzynek.

Panie w kasach pracują więc teraz za dwóch. - To jest jakiś cyrk - denerwuje się jedna z kasjerek, która wolała zostać anonimowa. - Tracimy czas na szukanie połączeń w rozkładzie, a pasażerowie się denerwują. Zwykła ludzka głupota, szczególnie teraz przed świętami.

Chociaż okres świątecznych wyjazdów jeszcze się na dobre nie zaczął, podróżni już tracą nerwy przy kasach. - Chodzę od kasy do kasy i szukam informacji - denerwuje się pani Teresa, która wybiera się do kuzynki w Koszalinie. - Od jednej pani słyszę co innego, od drugiej - co innego, a żeby czegokolwiek się dowiedzieć muszę stać w normalnej kolejce razem z kupującymi bilety - dodaje.

PKP: Korzystajcie z internetu



Malwina, studentka kulturoznawstwa spod kasy na pociąg musiała pobiec: - Pani przede mną pyta o przesiadki, a ja za dziesięć minut mam pociąg!

Dla podróżnych pani rzecznik Węgrzynek ma dobrą radę: - Żeby było szybciej, mogą korzystać z internetu lub książkowych rozkładów jazdy.

- Przecież nie mam przy sobie komputera - traci cierpliwość pan Kazimierz. - PKP powinno służyć pasażerom, a nie odwrotnie - dodaje.

źródło: TOK FM

możliwość komentowania została wyłączona