z kraju artykuł

Płock: Pociągiem z Płocka na lotnisko?

Adam Małachowski, Aleksandra Dybiec, Gazeta Wyborcza,

dodane przez kasiek007

Sejmik Mazowsza zarezerwował w swoim budżecie pół miliona złotych na przygotowanie studium wykonalności dla trasy kolejowej Płock - Modlin. - Ten dokument przesądzi o zasadności inwestycji oraz o jej ewentualnym przebiegu - informuje biuro prasowe marszałka Adama Struzika.
To kolejny krok, który daje płocczanom nadzieję na możliwość skorzystania z usług nowego lotniska czy na skrócenie czasu przejazdu do stolicy.

Linia kolejowa przez lata dochodziła z Kutna do dworca w Radziwiu. Dopiero budowa mostu im. Legionów Piłsudskiego przyczyniła się do poprowadzenia szyn przez miasto i dalej na północ do Sierpca, Brodnicy. W rezultacie jednak Płock stał się jednym z nielicznych miast w kraju, gdzie przez centrum przebiegają tory kolejowe.
Co prawda na początku 2011 r. ruszy budowa wiaduktu kolejowego (nad al. Piłsudskiego), który ułatwi życie kierowcom, ale i tak nie zlikwiduje on korków, które będą się tworzyły po opuszczeniu szlabanów na przejazdach przy Bielskiej, Otolińskiej czy Wyszogrodzkiej.

Rozwiązaniem docelowym jest wyprowadzenie torów z miasta i stworzenie połączenia kolejowego na trasie Płock - Modlin. To o nim po raz pierwszy zrobiło się głośno podczas listopadowej konferencji prasowej z udziałem wicemarszałków województwa Stefana Kotlewskiego i Ludwika Rakowskiego oraz członka zarządu Mazowsza Piotra Szprendałowicza.

Prezentacja, którą przygotował Instytut Rozwoju i Promocji Kolei, zawierała trzy warianty przebiegu trasy:

Pierwszy zakłada, że tory połączą Modlin z Wyszogrodem, a następnie z Bodzanowem i Słupnem. Na trasie między Modlinem a Płockiem znalazłoby się pięć stacji kolejowych.

Według drugiego pomysłu linia z Modlina omijałaby Wyszogród i biegła przez Stary Nacpolsk i Bodzanów, a dalej, oczywiście przez Słupno. Na odcinku między Płockiem i Modlinem powstałyby jedynie trzy stacje. Dodatkową zaletą tej wersji byłaby mniejsza ingerencja w środowisko.

Ostatni wariant zakłada poprowadzenie linii kolejowej przez Wyszogród i Sochaczew. Znalazłoby się na niej pięć stacji. Zaletą tej koncepcji jest jej stuprocentowa zgodność z Mazowieckim Planem Zagospodarowania Przestrzennego. Ma jednak również poważne wady - byłaby bardzo droga, bo wymagałaby zbudowania w Wyszogrodzie nowego mostu kolejowego przez dość szeroką w tym miejscu Wisłę.

We wszystkich przypadkach czas przejazdu z Płocka do Warszawy wynosiłby trochę ponad półtorej godziny. Dla porównania: dziś jazda do stolicy przez Kutno trwa około trzech godzin.

Szacunki zakładają, że inwestycja zamknęłaby się w kwocie około 3 mld zł (budowa linii, wykup gruntów, procedury administracyjne, opracowania i projekty oraz zakup taboru kolejowego). Samorząd województwa liczy m.in. na pozyskanie funduszy europejskich.

O ile niektórzy odbierali plany przedstawione przez samorządowców PO jako kolejne obietnice przedwyborcze, o tyle w budżecie sejmiku na przyszły rok rzeczywiście znalazły się pieniądze na przygotowanie studium wykonalności dla linii kolejowej z Modlina do Płocka.

W pierwszym kwartale zostanie ogłoszony przetarg na ten dokument. - Zarezerwowane zostało 500 tys. zł - poinformowała Marta Milewska z biura prasowego Urzędu Marszałkowskiego. - Ten dokument przesądzi o zasadności inwestycji oraz o jej ewentualnym przebiegu. I dopiero wtedy zostaną podjęte dalsze działania, w tym analizy, kto będzie realizował inwestycję.

Osobne studium wykonalności dla projektu polegającego na przebudowie bocznicy kolejowej między stacją kolejową Modlin a miejscem, w którym ma powstać lotnisko, przygotował już Zespół Doradców Gospodarczych TOR. Koszt opracowania dokumentu wyniósł ok. 560 tys. zł. Dodatkowo w przyszłorocznym budżecie znalazło się prawie 10 mln zł - te pieniądze będą przeznaczone na kolejne etapy inwestycyjne: raport środowiskowy, program funkcjonalno-użytkowy, być może również na inżyniera projektu i częściowo dokumentację projektową.

źródło: Gazeta Wyborcza

możliwość komentowania została wyłączona