z kraju artykuł

Białystok: Emiraty ZNTK nie uratują

Ewa Sokólska 2010-01-13, Gazeta Wyborcza,

dodane przez Jasiek

Alina Sobolewska, syndyk masy upadłościowej ZNTK w Łapach twierdzi, że kontrakt z inwestorem z Emiratów Arabskich - nawet jeśli zostałby podpisany zgodnie z prawem - zakładów by nie uratował.
Zarząd Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego w Łapach, gdzie od pół roku prowadzona jest upadłość likwidacyjna, poinformował, że podpisał umowę z inwestorem ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Cała transakcja owiana jest jednak tajemnicą. Próbujemy porozmawiać z prezes upadającej firmy Agatą Ciok. W sekretariacie jesteśmy odsyłani "na jutro".

Wiadomo ledwie tyle, że kontrakt został podpisany na trzy lata, z możliwością jego przedłużenia. Obejmuje wykonanie cystern czteroosiowych i tankkontenerów. Łapskie zakłady miałyby także wyłączność na serwisowanie wyprodukowanych składów. Warunkiem, by transakcja w ogóle doszła do skutku, jest zmiana trybu upadłości ZNTK z likwidacyjnej na układową.

Przypomnijmy, że zakłady w Łapach zbankrutowały w lipcu ub.r. po tym, jak długi - 33,5 mln zł - przekroczyły wartość majątku - 29,2 mln zł. Doszło do tego głównie dlatego, że główny kontrahent, PKP Cargo, przestał wysyłać wagony do remontu.

Rozmowa z Aliną Sobolewską

Ewa Sokólska: Dlaczego to zarząd Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego w Łapach podpisuje umowy z inwestorem, a nie syndyk?

Alina Sobolewska: - Nie wiem dlaczego. Jak wiadomo aktualnie prowadzona jest upadłość zakładów w wariancie likwidacyjnym. W związku z tym uprawnienia zarządu co do możliwości reprezentowania zakładów na zewnątrz są znikome, wręcz żadne. Dzisiaj reprezentantem zakładów jestem ja. I tylko ja mogę zawierać wiążące umowy. Zarząd jeżeli coś zawiera, to zawiera w imieniu własnym.

Co sądzi pani o umowie z tajemniczym inwestorem z Emiratów Arabskich?

- Żeby chociaż został złożony w sądzie wniosek na zamianę tej upadłości z likwidacyjnej na układową, to jakoś próbowałabym to komentować. Ale w obecnej sytuacji, kiedy jeszcze zarząd podejmuje decyzje, do których nie jest uprawniony, to nie zamierzam tego robić. Naprawdę nie jestem negatywnie nastawiona do zarządu. Po prostu takie jest prawo i tryb postępowania podczas upadłości.

Co w takim razie zarząd ZNTK powinien zrobić, by móc wpłynąć na zmianę wariantu upadłościowego?

- Powinien przede wszystkim wystąpić do sędziego komisarza z wnioskiem o zamianę tej upadłości z likwidacyjnej na układową. Ale prawda jest taka, że podstawy do takiego wystąpienia są żadne. Sędzia komisarz również zauważył, że zarząd robi dziwne i niekonwencjonalne ruchy, które nie znajdują oparcia w prawie upadłościowym i naprawczym. Dlatego też postanowił na 20 stycznia zwołać posiedzenie rady wierzycieli i być może po tej radzie coś się wyjaśni. Może wierzyciele wydadzą jakąś opinie na temat postępowania zarządu. Bo przypominam, że poza sędzią komisarzem także rada wierzycieli ma dużo do powiedzenia w kwestii przyszłości zakładów.

Widziała pani tajemniczą umowę z inwestorem z Emiratów Arabskich?

- Widziałam, ale nie mogę jej komentować.

Czy według pani ta umowa i ten inwestor są rzeczywiście szansą na uratowanie zakładów?

- Gdyby umowa była parafowana rok temu, to tak. Ale na dzień dzisiejszy ten kontrakt nie pomoże zakładom, bo to wszystko już za daleko zaszło.

Ile wynosi teraz zadłużenie ZNTK?

- Około 50 mln zł, ale część wierzytelności nie zostało przeze mnie uznanych. Jeżeli sędzia komisarz zdecyduje je uznać, to kwota zadłużenia wzrośnie. Za kilka dni organizuję przetarg na nieruchomości ZNTK. Chcę sprzedać m.in. ośrodek wypoczynkowy w Sianożętach, zakład z halami, maszynami i ruchomym mieniem oraz działki niezabudowane na terenie Łap. Przetarg przeprowadzę 19 stycznia 2010 r. o godz. 11.

Jest zainteresowanie mieniem zakładów?

- Sama jestem ciekawa, jak się rynek zachowa.

źródło: Gazeta Wyborcza

możliwość komentowania została wyłączona