z kraju artykuł

Polska: PKP puchnie z dumy, że ma kamery. "Mniej kradną"

dżek, PAP, Gazeta Wyborcza,

dodane przez zack1989

Przewody trakcyjne, węgiel z wagonów, zegary i grzejniki z dworców - łupem złodziei może paść na kolei niemalże wszystko. Spółki kolejowe co roku ponoszą z tego powodu milionowe straty. Próbują walczyć z plagą kradzieży m.in. przy pomocy systemu monitoringu.
O tym jak uciążliwe mogą być skutki kradzieży na kolei, co i raz przekonują się pasażerowie, np. pod koniec grudnia kradzież kilkuset metrów sieci trakcyjnej sparaliżowała ruch pociągów na trasie Warszawa-Radom.

Na kolei co roku dochodzi do kilkuset takich kradzieży, a koszty naprawy, zatrzymania pociągów i zamontowania nowych przewodów można liczyć w milionach złotych.

Spółka rozsyła do punktów skupu złomu katalogi zawierające szczegółowe opisy przewodów używanych wyłącznie na kolei albo szyn, by właściciele mogli je rozpoznać. W takiej sytuacji mają obowiązek zawiadomienia policji. Skupowanie takich sprzętów może być uznane za paserstwo.

Kłopoty ze złodziejami mają też zarządzający dworcami kolejowymi Michał Wrzosek, rzecznik PKP SA mówi, że łupem złodziei może paść "dosłownie wszystko, o ile da się wynieść" - grzejniki, ławki, kawałki tablic informacyjnych, kosze na śmieci, żarówki, drzwi i zegary itp.

Nie wyniosą kaloryfera. Kamera patrzy



Szacuje on, że rocznie takie kradzieże kosztują PKP SA ok. 3 mln zł. Żeby temu zapobiec PKP SA zainwestowało ostatnio w 2,5 mln zł w system kamer zainstalowany na 19 dworcach. - Dzięki kamerom liczba dewastacji i drobnych wykroczeń na dworcach spada średnio o ok. 70 proc. - powiedział. Dodał, że wykorzystując obraz z kamer policja łapie sprawców w kilka dni.

Na razie system działa na ok. 40 dworcach w całej Polsce. Kolejarze planują montować kamery przy okazji remontów w kolejnych budynkach. - Do 2012 r. kamery będą na kolejnych 30 dworcach - powiedział Wrzosek.

Złodzieje często kradną też węgiel, paliwa, kruszywa - czyli wszystko to, co transportują kolejowi przewoźnicy towarowi. PKP Cargo oszacowało, że w zeszłym roku miało miejsce 2116 przypadków kradzieży przesyłek z pociągów tej spółki, co spowodowało 7,19 mln zł strat. W porównaniu z 2008 r., kiedy kradzieże spowodowały 9,38 mln, to i tak mniej.

Najwięcej kradnie Śląsk



Spółka zauważa jednocześnie, że zmienia się obszar zainteresowań złodziei. Rzadziej kradną złom (co przedstawiciele przewoźnika tłumaczą spadającymi cenami w skupie), częściej za to przewożone przez pociągi przesyłki. Do 39 proc. kradzieży dochodzi na Śląsku, gdzie pociągów towarowych jest bardzo dużo, a ze względu na zły stan torów jeżdżą bardzo wolno.

Żeby zapobiec kradzieżom spółka na przykład drutuje drzwi węglarek albo kupuje wagony z mniejszą liczbą drzwi. PKP Cargo współpracuje też z policją i wzmacnia ochronę składów przez Straż Ochrony Kolei.

źródło: Gazeta Wyborcza

możliwość komentowania została wyłączona