z kraju artykuł

Gdańsk: Kolej dużych prędkości, czyli polskie TGV w Gdańsku

Michał Tusk, Gazeta Wyborcza,

dodane przez mxk

Już nie tylko Wrocław, Poznań i Łódź - ale także Gdańsk znajdzie się wśród miast połączonych siecią szybkich kolei w Polsce. - To kluczowa zmiana dla perspektyw rozwoju naszej aglomeracji w dłuższej przyszłości - mówią eksperci.
Pod hasłem KDP (skrót od Kolej Dużej Prędkości) kryje się projekt budowy superszybkich linii kolejowych łączących najważniejsze polskie miasta. Planowana prędkość - co najmniej 350 km na godz., tyle, ile pędzi francuski TGV i japoński Shinkansen.

Dotychczas zakładano, że z tą prędkością pociągi pojadą po wybudowanej od podstaw trasie z Warszawy do Łodzi, i dalej do Poznania i Wrocławia z rozgałęzieniem w Kaliszu. Z racji kształtu trasy, projekt nazwano "Igrekiem". Obecnie trwa przetarg na studium wykonalności "Igreka", a sama budowa ma rozpocząć się w 2013 roku i zakończyć najpóźniej w 2020 (ile dokładnie potrwa, dowiemy się, gdy powstanie wspomniane studium). Oczywiście szybkie pociągi będą mogły korzystać też ze "zwykłych" tras, np. jadąc z Wrocławia przez Łódź i Warszawę do Trójmiasta.

Kolej rozważa także przystosowanie do prędkości rzędu 300 km na godz. istniejącej linii z Warszawy do Krakowa i Katowic (tu trwa już wykonywanie studium wykonalności, które odpowie na pytanie, czy się to opłaca).

Problemem pozostaje połączenie Warszawy i Trójmiasta. Gdy rok temu ujawniliśmy, że po zmodernizowanej linii ze stolicy do Gdańska nie pojedziemy krócej niż 2,5 godziny, eksperci porównali ten czas z perspektywą podróży z Warszawy do Wrocławia czy Poznania, trwającej 1 godzinę i 40 minut po "Igreku". Dominowały głosy, że bez naprawdę szybkiej kolei Trójmiasto stanie się prowincją.

Szybka kolej jednak będzie. Najpierw, kilka miesięcy temu propozycja dodania do "Igreka" linii z Warszawy przez Płock, Włocławek i Toruń do Bydgoszczy pojawiła się specjalnym raporcie dotyczącym założeń rozwoju kraju przygotowanym przez Polską Akademię Nauk dla Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. Pomysł ten wsparli parlamentarzyści z rejonu Płocka, dziś praktycznie odciętego od głównych linii kolejowych.

Kropkę nad "i" postawili eksperci Centrum Naukowo-Technicznego Kolejnictwa, którzy w ciągu kilku tygodni mają przekazać Polskim Liniom Kolejowym koncepcję rozwoju KDP w Polsce do 2040 roku. Według naszych informacji znajdzie się w niej propozycja budowy linii z Warszawy do Gdańska, po wspomnianej trasie do Torunia i dalej przez Grudziądz i Kwidzyn do Gdańska. Planowany czas przejazdu przy prędkości 350 km na godz. - 1 godzina 20 minut.

- Pierwszy etap KDP, czyli "Igrek" już rozpoczęliśmy, drugim będzie zwiększenie prędkości na CMK (linia Warszawa-Katowice/Kraków - red.) - mówi Krzysztof Łańcucki, rzecznik Polskich Linii Kolejowych. - Będziemy mieli zatem KDP w centrum kraju, na zachodzie i na południu. Studium jest wprawdzie w fazie opracowania, ale najbardziej logiczny wydaje się dalszy rozwój KDP na północ. Podany przez "Gazetę" przebieg kolejnej linii KDP zdaje się bardzo trafny, ale nie można o nim przesądzać przed ukończeniem studium - mówi rzecznik.

Co ciekawe, w praktyce elementy linii do Gdańska będą budowane już za rok - chodzi o wiadukty autostrady A2 z Łodzi do Warszawy nad planowaną linią. - Wymusiliśmy na wykonawcy autostrady budowę obiektów praktycznie w "polu", do tego specjalnie dostosowanych do szybkiej kolei - mówi nam jeden z pracowników PLK zajmujący się przygotowaniem KDP. Cała linia nie powstanie jednak wcześniej niż w latach 2020-2025, czyli po wybudowaniu i oddaniu do użytku "Igreka".

- Włączenie Trójmiasta w planowaną sieć Kolei Dużej Prędkości to ogromna szansa dla naszej metropolii - mówi dr Marcin Wołek z Katedry Rynku Transportowego na Wydziale Ekonomicznym Uniwersytetu Gdańskiego.

źródło: Gazeta Wyborcza

możliwość komentowania została wyłączona