z kraju artykuł

Śląskie: Tory będą krzywe, bo na prostowanie nie ma pieniędzy

Tomasz Haładyj, Gazeta.pl,

dodane przez Jasiek

Nie będzie funduszy unijnych na remont linii kolejowej Częstochowa - Koniecpol. Wizja pociągu dojeżdżającego do Warszawy w dwie godziny oddala się na czas nieokreślony.
Remont brany był pod uwagę jako opcjonalna inwestycja w ramach przygotowań do Euro2012. Po zwiększeniu prędkości na linii łączącej Częstochowę - przez Koniecpol - z Centralną Magistralą Kolejową, właśnie tędy prowadziłaby najszybsza trasa z Wrocławia, gdzie odbywać się będą mecze piłkarskie, do Warszawy. Dziś pociągi z Dolnego Śląska kursują przez Poznań, Katowice albo Łódź, ale wszystkie te trasy są dalekie od linii prostej.

Przez Częstochowę prostolinijna również by nie była, ale najatrakcyjniejsza. Już dziś między Wrocławiem a Opolem pociągi mogą jeździć 160 km/h, a na CMK prędkość ma być zwiększona ze 160 do 200 km/h.

Jednak to, co pociągi zyskałyby na wymienionych odcinkach, straciłyby między Częstochową a Koniecpolem, gdzie prędkość ograniczona jest do zaledwie 20-30 km/h z powodu zużycia szyn, a zwłaszcza podkładów. Bez remontu przywracającego pierwotną prędkość 80-100 km/h pociągi z Wrocławia do Warszawy przez Częstochowę nie pojadą. Modernizacja kosztowałaby, wg różnych źródeł, od 180 do nawet 500 mln zł. Ale zyskaliby na nim nie tylko podróżujący do stolicy, lecz także pasażerowie pociągów lokalnych. Dziś z Koniecpola do Częstochowy coraz częściej jeździ się busami, bo pociąg wlecze się aż 1 godz. i 15 min. A mógłby jechać 50 min., a pospieszny jeszcze mniej.

Polskie Linie Kolejowe nie mają jednak pieniędzy na remont. Zaniedbania w utrzymaniu torów są tak wielkie, że koncentrują się na modernizacji głównych tras. Np. w fatalnym stanie jest jedna z ważniejszych w kraju linii łącząca Kraków z Katowicami (wykorzystywana także przez pociągi jadące z Częstochowy do Krakowa). Dlatego dla trasy koniecpolskiej ostatnią szansą - przed Euro2012 - było umieszczenie jej na liście unijnych dotacji z programu "Infrastruktura i Środowisko". Wniosek taki zgłosiło Ministerstwo Rolnictwa, lobbowali samorządowcy z województwa dolnośląskiego, a także częstochowscy parlamentarzyści. czytaj dalej…

źródło: Gazeta.pl

brak komentarzy