region szczeciński artykuł

Gdy pociąg uderza w samochód

mak, 24Kurier,

dodane przez MQ

Rozpędzony pociąg z impetem uderzył na przejeździe w bok osobowego samochodu. Auto zostało zmiażdżone. Żeby uwolnić rannych pasażerów strażacy musieli rozcinać karoserię wraku.
Na szczęście był to tylko pokaz i ćwiczenia służb ratowniczych, które w czwartek przed południem odbyły się na przejeździe w Szczecinie Dąbiu. W ramach Międzynarodowego Dnia Bezpieczeństwa zorganizowały je PKP Polskie Linie Kolejowe.

- Samochód osobowy waży jakieś 1 - 1,2 tony, a skład osobowy 700 - 800 ton - opowiadał Zbigniew Zaręba, naczelnik pionu eksploatacji PKP PLK w Szczecinie. - Pociąg towarowy może ważyć nawet 2 tys. ton. Różnica mas jest tak duża, że w zderzeniu z nimi samochód osobowy nie ma żadnych szans. Jego bok od strony uderzenia zostaje całkowicie zmiażdżony.

Jego zdaniem w ostatnim czasie w tego typu wypadkach coraz częściej poszkodowani są też pasażerowie pociągów.

- Masa szynobusu jest znacznie mniejsza od zwykłego pociągów. Gdy na przejeździe dochodzi do jego zderzenia z TIR-em, który może ważyć 60 ton, poszkodowani są także pasażerowie pojazdu szynowego - oceniał Zbigniew Zaręba.

Jak zderzenie na torach wygląda w rzeczywistości, można było przekonać się podczas pokazu. Auto staranowane przez jadący z niedużą prędkością pociąg zostało odrzucone kilkanaście metrów od przejazdu. W kilka minut później na sygnale nadjechały samochody służb ratowniczych. Do uwolnienia znajdującego się wewnątrz manekina niezbędna okazała się interwencja strażaków, którzy rozcięli karoserię wraku. Dopiero wtedy "ranny kierowca" mógł zostać wyciągnięty z auta i na noszach przetransportowany do karetki pogotowia. Niestety w tym momencie w całej sprawnie przebiegającej akcji ratowniczej nastąpił zgrzyt, gdyż kierowcy nie udało się odpalić silnika ambulansu...

Symulacja zderzenia na przejeździe była przeprowadzona przez PKP w Szczecinie już po raz siódmy. Jego organizatorzy oceniają, że aby takie działania odniosły wymierny efekt w postaci zmniejszenia liczby wypadków na przejazdach kolejowych, trzeba je powtarzać przez ok. 10 lat.

źródło: 24Kurier

1 komentarz