region szczeciński artykuł

PKP zaplombowało dworzec i nie wpuszcza pasażerów

Andrzej Kus, GS24.pl,

dodane przez MQ

Powodem jest brak pieniędzy na utrzymanie budynku. Narzekają, że nie pomaga im gmina. - Oni nie chcą wcale rozmawiać - twierdzi zastępca burmistrza z Golczewa Józef Malec.
PKP kolejny raz się nie popisało. Tym razem ukarali swoich pasażerów i zamknęli dworzec w Wysokiej Kamieńskiej. Na budynku wywiesili obwieszczenie przedstawiciela zarządu, który tłumaczy powody swojej decyzji.

"Dworce służą pasażerom i przewoźnikom. W krajach Europy istnieje opłata dworcowa wnoszona przez przewoźników. W Polsce są oni zdecydowanym jej przeciwnikami. Chcą korzystać z dworców i nie płacić za to. Nie godzimy się na taki dyktat. Dworce zbudowano przecież z myślą o klientach, z których utrzymują się kolejowi przewoźnicy. Prosimy o zrozumienie i wybaczenie. Prosimy także o społeczny nacisk, by dworce takie jak ten znalazły wreszcie źródło pokrycia kosztów ich utrzymania. Jeśli zmienią się warunki prawno-finansowe, ponownie udostępnimy dworzec przewoźnikom. Dziś z wielką przykrością musimy go zamknąć".

Perony w Wysokiej Kamieńskiej znajdują się na otwartym terenie, gdzie pasażerom czekanie na pociąg utrudnia zacinający wiatr, a zimą śnieg. Do tej pory na dworcu można było znaleźć schronienie. Zapytaliśmy, kiedy plomby z budynku znikną?

- Zamknęliśmy dworzec, ponieważ nie mamy pieniędzy na jego utrzymanie. W tym miejscu jest znikoma liczba podróżnych - mówi Barbara Leszczyńska z PKP S.A.. - Dworzec pozostanie zamknięty do odwołania. Nie dostajemy żadnych pieniędzy na jego utrzymanie. Gmina nam w żaden sposób nie pomaga, chociażby w jego sprzątaniu. Budynek jest zdewastowany, nikt nie chce otworzyć w tym miejscu ani kasy biletowej, ani punktów handlowych. Musimy płacić podatek z tytułu nieruchomości, ogrzać go, zapewnić wodę, odśnieżać. A to wszystko wiąże się kosztami.

Przedstawiciele PKP S.A. przekonują, że są gotowi do rozmów. Plomby z dworca mogą zdjąć dopiero wtedy, gdy gmina zadeklaruje pomoc w jego utrzymaniu bądź znajdą się najemcy. Są gotowi go również przekazać dworzec samorządowi np. na cel publiczny lub sprzedać osobie prywatnej.

- W województwie śląskim w takim budynku powstała siedziba straży miejskiej. Czasami tworzone są galerie sztuki, czy miejskie ośrodki kultury. Ciekawym przykładem jest też wykorzystanie byłego dworca Białowieża Towarowa na piękną restaurację w woj. podlaskim. Są różne rozwiązania, musi być tylko chęć samorządów lokalnych lub inwestorów prywatnych - mówi Barbara Leszczyńska.

Zastępca burmistrza Golczewa Józef Malec twierdzi, że jest to nieczysta gra PKP. Gmina nie dostała żadnego oficjalnego pisma o zamknięciu dworca. Prowadzone już były wcześniej rozmowy na temat dworca w Wysokiej Kamieńskiej, jednak koleje dyktują swoje warunki.

- Możemy im pomóc, ale nie będziemy ich wyręczać - mówi. - Oni powinni poczuwać się do obowiązku, by utrzymać swój obiekt. Wysoka Kamieńska to bardzo istotny węzeł komunikacyjny, z peronów korzysta mnóstwo osób. PKP przez 15 lat nic nie zrobiło, by go na bieżąco utrzymywać. Wznowimy z nimi rozmowy. Mamy nadzieję, że będą gotowi do partnerskiej. Do tej pory nie wyrażali takich chęci.

źródło: GS24.pl

brak komentarzy