z kraju artykuł

Śląskie: Szczekociny: 16 ofiar śmiertelnych, 56 osób hospitalizowanych [aktualizacja]

Rynek Kolejowy,

dodane przez 333Wojtas333; zmodyfikowane

59 osób zostało rannych, a 16 poniosło śmierć w wypadku kolejowym w Szczekocinach. Na trasie z Krakowa do Warszawy zderzyły się dwa składy: TLK (spółka PKP Intercity) relacji Przemyśl - Warszawa z interREGIO (spółka Przewozy Regionalne) relacji Warszawa - Kraków. Do zdarzenia doszło około godziny 21. Na miejscu katastrofy jest wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk, szef MSW Jacek Cichocki. Dołączyli do nich również Sławomir Nowak, minister transportu oraz premier Donald Tusk, prezes rady ministrów.

Katastrofa i pierwsze informacje



- Około godziny 21.16 odebraliśmy zgłoszenie o wypadku. W tej chwili na miejsce wypadku kierowane są wszystkie służby. Zostały wezwane oddziały straży pożarnej z województwa śląskiego. Pierwsze jednostki docierają już do Szczekocin - poinformował TVP Info brygadier Jarosław Wojtasik.

Z informacji przekazanych przez Straż Ochrony Kolei wynika, że godzinie 21:07 na linii Koniecpol - Kozłów w miejscowości Szczekociny pociąg nr 31100 relacji Przemyśl - Warszawa (TLK) zderzył się z pociągiem nr 13126 relacji Warszawa - Kraków (interREGIO). Do zdarzenia doszło na torze nr 1. W chwili obecnej nie jest jeszcze znana dokładna liczba osób rannych. Informacje te potwierdził w rozmowie telefonicznej z "Rynkiem Kolejowym" rzecznik PKP PLK Mirosław Siemienic. Z najnowszych informacji wynika, że w wypadku zginęło 16 osób, a ok. 60 zostało rannych, z czego 56 zostało hospitalizowanych.

Wszystkie służby na miejscu



Ze wstępnych informacji wynika, że wykoleiły się trzy z siedmiu wagonów składu należącego do PKP Intercity. Pociąg Przewozów Regionalnych składał się z czterech wagonów i lokomotywy. Na miejscu pracują wszystkie służby Straż Ochrony Kolei, Straż Pożarna, Pogotowie Ratunkowe i Policja wydobywają podróżnych z wagonów. Na miejsce skierowano także funkcjonariuszy Straży Ochrony Kolei z Kielc, Włoszczowej, Sędziszowa, Krakowa i Częstochowy. Poszkodowani są już odwożeni do szpitali w Zawierciu i Sosnowcu.

PKP Intercity - infolinia



Przyczyny zdarzenia zbada Państwowa Komisja Badania Wypadków Kolejowych. Na miejsce udali się również przedstawiciele PKP Intercity. Akcję ratunkową na miejscu koordynuje wojewódzkie centrum zarządzania kryzysowego województwa śląskiego.

Informacje o ofiarach wypadku uzyskać można pod numerem Śląskiego Centrum Zarządzania Kryzysowego: 32 255 21 95. PKP Intercity również udziela informacji na temat wypadku bliskim osób poszkodowanych pod numerem infolinii 19 757 lub (42) 19 436.

Sławomir Nowak informuje o ofiarach śmiertelnych



- Jestem w drodze, jedziemy razem z Donaldem Tuskiem. Jestem po rozmowach z wojewodą śląskim i służbami ratowniczymi. Wszystko wskazuje na to, że jest to jedna z najpoważniejszych katastrof kolejowych ostatnich lat w naszym kraju. Są ofiary śmiertelne, jest bardzo dużo osób rannych - powiedział na antenie TVN24 Sławomir Nowak - minister transportu, budownictwa i gospodarki morskiej.

Pawłowski i Siemieniec - obydwa tory były przejezdne



Członek zarządu PKP PLK Andrzej Pawłowski powiedział w TVN 24, że obydwa tory na trasie były przejezdne, na trzecim prowadzono prace remontowe. Kilka minut później Pawłowski dodał, że pociąg z Warszawy do Krakowa jechał złym torem, natomiast pociąg z Przemyśla jechał torem właściwym.

W kolejnych wypowiedziach dla mediów Pawłowski przyznał, że ma informacje o 6-7 ofiarach śmiertelnych. Nie chciał jednak mówić o przyczynach wypadku. Dodały przy tym, że oba pociągi mogły jechać z maksymalną prędkością ok. 100 km/h. Potwierdził również, że obydwa tory były czynne a prace prowadzono na sąsiednim szlaku i nic nie wskazuje na to, że przyczyna katastrofy mogła mieć "coś wspólnego z torem".

W rozmowie z "Rynkiem Kolejowym" rzecznik PKP PLK Mirosław Siemieniec zaznaczył, że do wypadku doszło na dwutorowym szlaku Starzyny - Sprowa. Siemieniec potwierdza słowa Andrzeja Pawłowskiego, że obydwa tory były przejezdne, natomiast roboty, o których wspominano wcześniej, były prowadzone na innym szlaku. Rzecznik PKP PLK poinformował "Rynek Kolejowy", że prędkość 100 km/h była dopuszczalną na szlaku prędkością. - Na zdobycie informacji o prędkości, z jaką pociągi rzeczywiście jechały, trzeba będzie jeszcze poczekać - dodał Mirosław Siemieniec.

Łukaszczyk o ofiarach



- Sześć osób nie żyje, 40 trafiło do szpitali - informuje wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk. 11 osób trafiło do szpitala w Sosnowcu, 7 do Włoszczowy, 7 do Częstochowy, 4 do Jędrzejowa, 1 do Dąbrowy Górniczej. 93 pasażerów, którzy nie odnieśli obrażeń i 4 lekko rannych przebywa w szkole w Goleniowie. TVP Info podało nieoficjalną informację o dwóch kolejnych ofiarach śmiertelnych. Spośród ok. 60 osób rannych około 30 ma ciężkie obrażenia.

Gdzie szukać informacji o rannych?



Ranni przewożeni są do szpitali w: Częstochowie (szpital wojewódzki, tel.: 34 367 35 81), Zawierciu (izba przyjęć ul. Miodowa 14, tel.: 32 672 15 32), Jędrzejowie (izba przyjęć ul. Małogoska 25, tel.: 41 386 17 21), Sosnowcu (izba przyjęć ul. Szpitalna 1, tel.: 32 41 30 200, ul. Zegadłowicza 3, tel.: 32 41 30 410).

Ranni trafiają także do szpitali w: Chałupkach, Włoszczowej, Miechowie, Dąbrowie Górniczej, Piekarach i Myszkowie.

Przedstawiciele Przewozów Regionalnych również w drodze na miejsce katastrofy

- Osoby, które nie zostały poszkodowane, zostaną przewiezione specjalnymi pociągami Przewozów Regionalnych do Częstochowy, gdzie został zorganizowany punkt oczekiwań. Podróżni otrzymają ciepłe napoje. Pasażerowie udający się do Krakowa zostaną przewiezieni autobusami zastępczymi PR - informują Przewozy Regionalne

Na miejsce zdarzenia udali się przedstawiciele zarządu Przewozów Regionalnych: Małgorzata Kuczewska-Łaska, prezes zarządu - dyrektor generalny, Paweł Stefański, członek zarządu - dyrektor ds. techniczno-eksploatacyjnych oraz Renata Rogowska, dyrektor Śląskiego Zakładu Przewozów Regionalnych.

Pierwszy komentarz Przewozów Regionalnych



Jak poinformowała "Rynek Kolejowy" rzeczniczka Przewozów Regionalnych Katarzyna Mirowska, spółka uruchomiła trzy specjalne pociągi: dwa z Częstochowy i jeden z Włoszczowy. Pociągi pojadą do Częstochowy, gdzie spółka utworzyła specjalny punkt dla osób poszkodowanych w wypadku. - Dla osób, które nie doznały obrażeń, uruchomiliśmy dwa autobusy, które dowiozą pasażerów do Krakowa i do Warszawy - powiedziała Mirowska. Rzeczniczka Przewozów Regionalnych nie chciała komentować kwestii liczby ofiar wypadku.

Co zaskakujące przedstawiciele Przewozów Regionalnych pierszego komentarz udzielili dopiero po północy.

14 ofiar śmiertelnych



Podawane są sprzeczne informacje na temat liczby ofiar śmiertelnych. Potwierdzona liczba ofiar śmiertelnych to 8 osób, natomiast podawane są nieoficjalne dane mówiące o 13 zabitych. Wiadomo, że pociągiem PKP Intercity jechało około 250 osób. Nie ma natomiast danych co do tego i le osób podróżowało pociągiem Przewozów Regionalnych. Szacunkowa liczba to około 100 osób.

Minister Jacek Cichocki potwierdził, że w katastrofie zginęło 14 osób.

Kuczyński: Trzeba poczekać na zakończenie czynności prokuratorskich



- Do podnoszenia pociągów można przystąpić po otrzymaniu zgody prokuratury. Nastąpi to po zakończeniu czynności prokuratorskich. Jeden z pociągów ratowniczych już dotarł na miejsce - powiedział na antenie TVP Info przedstawiciel PKP Polskich Linii Kolejowych Robert Kuczyński. - Ze wstępnych oględzin wiemy, że uszkodzone jest około 300 m. sieci trakcyjnej. Nie wiemy, co ze stanem torów - dodał Kuczyński. - Na tym odcinku nie były aktualnie prowadzone żadne prace. Ze wstępnych ustaleń wynika, że pociąg wjechał po rozjeździe na niewłaściwy tor w miejscowości Starzyny - powiedział Kuczyński.

Przedstawiciel PKP PLK podkreślił, że pracownicy, którzy zarządzali ruchem w czasie, gdy doszło do wypadku, nie byli pod wpływem alkoholu oraz że byli wypoczęci, gdyż rozpoczęli pracę ok. godz. 20. - Trudno jest wyrokować. To mogła być awaria urzadzeń. To mogły być błędy ludzkie - powiedział Kuczyński. Dodał również, że prowadząca skład Przewozów Regionalnych lokomotywa ET22 mogła dzięki swojej stosunkowo dużej masie ochronić pasażerów InterRegio.

Tusk: Wszystko wskazuje na 15 ofiar



- Nie możemy stwierdzić jeszcze ostatecznej liczby ofiar śmiertelnych. Należy obawiać się jednak co najmniej 14, ale ta liczba może wzrosnąć do 15 osób. Sami widzicie, jaki wielki jest to dramat. To największa od wielu lat katastrofa kolejowa w Polsce. Mamy kilkudziesięciu rannych, trwają poszukiwania zaginionych i są zabici, a to najtragiczniejsza informacja - powiedział Donald Tusk o katastrofie kolejowej w Szczekocinach, w której zdarzyły się pociągi PKP Intercity oraz Przewozów Regionalnych [więcej w nowej wiadomości tutaj].

Informacje o 15 ofiarze niestety się potwierdziły. Hospitalizowane są 54 osoby (kilka osób wróciło już do domów), kilka jest w stanie ciężkim.

źródło: Rynek Kolejowy

1 komentarz