region szczeciński artykuł

Asynchronicznie do Koszalina

Marek Synowiecki, Rynek Kolejowy,

dodane przez zack1989; zmodyfikowane

Dwa z siedmiu elektrycznych zespołów trakcyjnych EN 57 odebrał dziś samorząd Pomorza Zachodniego, po gruntownej modernizacji wykonanej przez konsorcjum PESA Bydgoszcz i ZNTK Mińsk Mazowiecki. Używane ezt urząd marszałkowski odkupił wcześniej od Przewozów Regionalnych za ponad 7 mln. zł. Ich przebudowa, obok zakupów nowych pojazdów, stanowi rozpoczęcie programu odnowy taboru elektrycznego, który pozostaje w dyspozycji Zachodniopomorskiego Zakładu Przewozów Regionalnych.
Tempo przebudowy pierwszych dwóch EN 57 było szybkie. Prace rozpoczęto 27 czerwca, po podpisaniu umowy z urzędem marszałkowskim. Przełom września i października upłynął pod znakiem testów i przejazdów technicznych. 7 listopada ezt o numerach inwentarzowych: 1556 i 1369 przyjęto w Sekcji Utrzymania Taboru na Wzgórzu Hetmańskim. Po uroczystym odsłonięciu czoła jednego z pojazdów, tego samego dnia wyruszyły w "dziewiczy rejs" do Koszalina, budząc duże zainteresowanie na stacjach i przystankach.

Głęboka modernizacja wybranych EN 57, kosztuje samorząd województwa 57 mln. 687 tys. zł. brutto. Projekt dofinansowano w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego. Dwa pierwsze asynchroniczne ezt na torach Pomorza Zachodniego to- jak przypomniano podczas "powitalnej imprezy" na Wzgórzu Hetmańskim- kolejny etap procesu, którego celem jest poprawa oferty i jakości usług samorządowego przewoźnika, dysponującego do tej pory parkiem przestarzałych EN 57, wyprodukowanych w latach 60. i 70. ub. wieku.
Rozłożone na śrubki od wózków po dach.
W ten sposób opisywano skalę przebudowy pojazdów w ZNTK Mińsk Mazowiecki. Firma tworząca obecnie konsorcjum z bydgoską Pesą, ma długą tradycję napraw rewizyjnych i głównych, remontów oraz przebudowy najdłuższej serii ezt, produkowanych w Europie. Znając ten typ zespołów, opracowano również program ich gruntownej modernizacji, gwarantujący uzyskanie pojazdu o parametrach, odpowiednich dla regionalnego i aglomeracyjnego taboru kolejowego w XXI wieku. Szczególne wrażenie budzi metamorfoza EN- 57- 1369, którym przed modernizacją, "rozkoszując się" urokami plastikowych siedzisk, podróżowali na Wzgórze Hetmańskie przedstawiciele samorządu województwa, by podpisać umowę o sfinansowaniu projektu. Marszałek województwa żartował wówczas, że "1556" to jego równolatek już dawno "po czterdziestce". Uznał więc lifting w tym wieku za niezbędny.

- Zakres tej modernizacji polega na całkowitym demontażu wnętrza zespołu- przypomniał natomiast Jacek Grabarczyk z ZNTK Mińsk Mazowiecki. - Rozbieramy je do konstrukcji nośnej, na części pierwsze- informował. - Nie zostało nic oprócz ostoi raz pudła pojazdu, poddanego również gruntownym zmianom- mówił o zakresie przebudowy przedstawiciel producenta. Oprócz innego wyglądu czoła pojazdu oraz całkowicie odnowionych, jednoprzestrzennych wnętrz, ezt wyposażono w asynchroniczne silniki trakcyjne o rozruchu impulsowym, które wyraźnie poprawiły parametry pojazdu. Obok prędkości technicznej, podniesionej do 120 km/ h, wyeliminowały one szarpanie przy rozruchu, szczególnie dokuczliwe i charakterystyczne dla tej serii. Wzrosło również przyspieszenie podczas ruszania, z zachowaniem płynnej i spokojnej jazdy. Wytłumienie drgań ma zapewnić dwustopniowe usprężynowanie wózka z tłumikiem i sprężynami typu flexicoil. Nowe silniki zainstalowano przy tym, korzystając z dotychczasowej obudowy przekładni głównej w wózku. Cztery silniki po 250 kW każdy zapewniają EN 57 AL moc o wartości 1 MW.

Standardem w kabinie maszynisty, obok manetek nastawników jazdy i hamowania, stał się również tempomat oraz układ odzyskiwania energii przy hamowaniu. Zmodernizowane zespoły wyposażono też w liczniki energii. Pokładowy system- obok monitoringu- liczy także pasażerów, korzystających z pociągu na danej linii. Więcej miejsca w przedsionku zapewniają z kolei drzwi odskokowo- przesuwne, otwierane na zewnątrz- również indywidualnie przez pasażera. "Schudła" także szafa niskiego napięcia, w której umieszczono m.in. falowniki silników trakcyjnych w miejsce przestarzałych, mechanicznych styczników. Wygospodarowano dzięki temu więcej miejsca w przestrzeni pasażerskiej.

Podróżnych ucieszą zapewne drzwi między członami zespołu, otwierane pneumatycznie przyciskiem. Standardem jest również klimatyzacja całej przestrzeni pasażerskiej oraz bezpłatna strefa WiFi. Zadbano w tym przypadku o gniazdka pod stolikiem przy każdym oknie. Całości dopełniają udogodnienia dla osób niepełnosprawnych ruchowo i toalety o zamkniętym obiegu, w tym jedna wyposażona w przewijak dla niemowląt.
EN 57- 1556 z przygodami.
Oba zespoły przemierzyły ok. 4 tys. kilometrów w ramach jazd testowych. Przyjmowany dziś uroczyście egzemplarz zaliczył również pierwszą przygodę, w postaci "spotkania" z samochodem na przejeździe we Wrześni. Efekt- uszkodzony sprzęg samoczynny i drobne "otarcia" czoła pojazdu. - Nie ma już po nich śladu. Można przyjąć, że nasz ezt przeszedł swój "chrzest bojowy" - ocenił Jacek Grabarczyk z ZNTK Mińsk Mazowiecki.

Kiedy kolejne dostawy? - Na pewno następne dwa w grudniu, jeszcze przed świętami- poinformował przedstawiciel producenta. - Trzy następne do czerwca przyszłego roku- przypomniał o harmonogramie umowy. - Tego typu tabor modernizujemy na bieżąco- stwierdził z kolei Jerzy Berg, dyrektor marketingu rynku krajowego bydgoskiej Pesy. - W przypadku tego kontraktu zdołaliśmy dość szybko wykonać część prac. W połączeniu ze sprawną logistyką, łącznie cztery przebudowane ezt będą w Szczecinie jeszcze przed końcem roku- zapewnił.
Marszałek pod wrażeniem.
- I to potężnym- stwierdził Olgierd Geblewicz. - Można powiedzieć: zupełnie nowy pojazd, a przecież to modernizacja, więc koszty niższe niż kupno nowych, natomiast standard nieporównywalny- oceniał. Zapewnił również, że program odnowy taboru elektrycznego przyjęty przez samorząd województwa, zakłada oparcie się na "dwóch nogach": modernizacji istniejących i zakupach nowych zespołów. Samorząd chce osiągnąć cel w postaci wymiany i kupna nowych pojazdów tak, by odnowić w 50 proc. elektryczny park taborowy w ciągu najbliższych czterech lat. Służyć ma temu przede wszystkim kontrakt o wartości 300 mln. zł podpisany z Newagiem na dostawę 14 Impulsów 31 WE dla Pomorza Zachodniego i Lubuskiego.

Szczeciński zakład Przewozów Regionalnych dysponuje obecnie 70 egzemplarzami EN 57. Do codziennego obiegu potrzeba 40 zespołów. Zmodernizowane EN 57 AL, zgodnie z wymogami unijnego dofinansowania, przypisane również zostaną do stałych relacji. Kursować będą w obiegu: Szczecin- Koszalin, Szczecinek- Białogard- Kołobrzeg oraz Kołobrzeg- Koszalin i Białogard- Koszalin- Słupsk.

źródło: Rynek Kolejowy

brak komentarzy