region szczeciński artykuł

Na Pomorzu Zachodnim lepszy tabor, niż tory

Marek Synowiecki, Rynek Kolejowy,

dodane przez zack1989

Trzy pierwsze elektryczne zespoły trakcyjne nowosądeckiego Newagu, oznaczone jako ED78, rozpoczęły już pracę przy obsłudze regionalnych i międzyregionalnych połączeń w województwie zachodniopomorskim. To rekordowa inwestycja w tabor elektryczny, możliwa dzięki dobiegającej końca perspektywie Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. Dziewięć kolejnych Impulsów, zamówionych przez władze województwa, dostarczanych ma być sukcesywnie w przyszłym roku. Producent deklaruje, że będzie się starał dostarczyć wszystkie egzemplarze wcześniej, niż zakładają terminy zapisane w umowie.
Kwota 275 mln złotych brutto w ramach Zachodniej Grupy Zakupowej, jest jak do tej pory najwyższym jednorazowym wydatkiem w regionie na kolejowe inwestycje. Zakupy tego rodzaju nie byłyby jednak możliwe, bez 70-proc. dofinansowania z funduszy unijnych. Realizowany właśnie kontrakt z Newagiem, to pozytywny efekt zamieszania z rozliczeniem POiIŚ 2007-13., gdzie ostatecznie zdecydowano o przesunięciu funduszy na kupno taboru dla przewoźników, z zagrożonych inwestycji w infrastrukturę kolejową.

Przypominano sobie o tym, przy okazji przekazywania trzech nowych Impulsów. Można było usłyszeć, że po raz pierwszy szczeciński zakład Przewozów Regionalnych dysponuje pojazdami o maksymalnej prędkości eksploatacyjnej 160 km/h, jednak póki co nie ma gdzie wykorzystać tych parametrów. Z drugiej strony padały argumenty o nowych pojazdach, kupionych na lata. Może więc doczekamy czasu, kiedy wszystkie parametry ED 78 będą możliwe do uzyskania na trasie ze Szczecina do Poznania, Zielonej Góry czy Słupska – ale chyba już w nowej perspektywie.
Przyczółek Newagu na Pomorzu Zachodnim
Zbigniew Jakubas, większościowy właściciel Grupy Newag i przewodniczący rady nadzorczej nowosądeckiego producenta, dużą wagę przykłada do realizowanego właśnie kontraktu. Świadczyła o tym jego obecność przy przekazywaniu trzech pierwszych Impulsów. – Oddajemy władzom Pomorza Zachodniego nową konstrukcję, która się sprawdza w innych regionach i jest niezawodna – zachwalał produkt Grupy Newag, przypominając, że woj. Zachodniopomorskie miało swoje specyficzne wymagania odnośnie szczegółów wyposażenia Impulsów. Jedno z nich stanowił wymóg instalacji gniazdek elektrycznych do ładowania sprzętu mobilnego pod fotelami pasażerów.

Zamawiający zażyczył sobie również wyposażenia pojazdu w osłonięte przedsionki wejściowe z przesuwnymi drzwiami, by wyeliminować przeciągi i wyziębienie wnętrza podczas postoju na przystankach. Standardem jest klimatyzowana przestrzeń pasażerska, udogodnienia dla osób niepełnosprawnych ruchowo, oraz szerokie drzwi wejściowe o prześwicie 1400 mm., z rampą dla osób poruszających się na wózkach w jednym z członów. Pierwsi pasażerowie docenili również „prawie sto procent” niskiej podłogi z nieznacznym podwyższeniem, przy pokonywaniu przejść nad wspólnym wózkiem tocznym między członami pojazdu. – Sprostaliśmy wszystkim wymaganiom, stawianym przez zamawiającego – stwierdził Zbigniew Jakubas. – Dla mieszkańców i użytkowników będzie to bardzo dobry, przyjazny pociąg – zapewniał.
Przepaść technologiczna
– Kiedy pierwszy raz przesiadłem się tutaj z EN57, wrażenie było ogromne – przyznaje Marek Bielak, maszynista szczecińskiego Zakładu Przewozów Regionalnych, który poprowadził ED78–001 wokół Szczecina. To jego trzeci kurs Impulsem. – Przyjemnie się go prowadzi – twierdzi. Jeszcze nie może przywyknąć, ze dzięki przyspieszeniu o znacznej wartości, prędkość od 0 do 100 km/ h może osiągnąć w ciągu 35 sekund. – Za nastawnikiem EN57 jeździłem już kilkanaście dobrych lat. Różnica jest kolosalna. Trudno będzie teraz wrócić, kiedy przypadnie kurs starą jednostką – zauważa. Jego marzeniem są podobne warunki pracy we wszystkich pojazdach samorządowego przewoźnika.

– Pociągi mają być nowoczesne, sprawne, dobrej jakości oraz o wysokiej gotowości eksploatacyjnej – przypomniał Zbigniew Konieczek, prezes Newagu. – Jeśli chcemy, aby pasażerowie korzystali z kolei, musi się ona tak zmieniać – dowodził, przypominając o wzroście liczby pasażerów w Impulsach Kolei Dolnośląskich. Odnosząc się do szybkiego terminu dostawy pierwszych trzech Impulsów dla Szczecina. Zbigniew Konieczek zauważył: – Składając ofertę kilka miesięcy wcześniej wiedzieliśmy, że jest atrakcyjna, dlatego niejako „z marszu” rozpoczęliśmy budowę tych pociągów – stwierdził, dodając, że przy odpowiednich dostawach komponentów i zapasach magazynowych, firma jest w stanie wyprodukować jeden egzemplarz ED78 tygodniowo.

Włączając czwartkową dostawę dla Pomorza Zachodniego, Newag wyprodukował dotąd 30 Impulsów. Na najbliższe dwa lata portfel zamówień firmy stanowi 60 nowych pojazdów różnego rodzaju. Oprócz tego nowosądecki producent przygotowuje się do montażu spalinowych zespołów trakcyjnych dla włoskiego przewoźnika. – Ramowa umowa przewiduje dziesięć pojazdów. Umowa szczegółowa zakłada wykonanie pierwszych czterech, z opcją na kolejne sześć – informuje prezes Newagu. Twierdzi też, że kontrakt z Włochami będzie podpisany najdalej w lutym.
Impuls pod nadzorem
Producent przypomniał, że w ramach „pokładowych atrakcji” każdy z Impulsów wyposażony jest w system GPS, umożliwiający lokalizację zespołu z dokładnością do kilku metrów. System zapewnia też pełną diagnostykę urządzeń, nadzorujących temperaturę wnętrza pociągu, stopień chłodzenia silników trakcyjnych oraz ich moc, potrzebną w danej chwili oraz stopień zużycia energii. Na pytania o możliwe „wady wieku dziecięcego”, prezes Newagu odpowiedział krótko, że układy i urządzenia pokładowe, odpowiedzialne za pracę pojazdu są zbuforowane.

– W razie jakichkolwiek problemów, pociąg może kontynuować jazdę, informując zdalnie warsztat o stwierdzonych nieprawidłowościach – zapewniał. Impulsowi uległ też marszałek Olgierd Geblewicz. – Potężne przyspieszenie i wspaniała praca silników – zachwycał się. – No i przyjemne zachowanie na torach, nawet tych dawno niemodernizowanych – przypomniał, oglądając stan łącznicy z Portu Centralnego do posterunku Dziewoklicz, przez którą przedzierał się pierwszy Impuls. – Wygląda na to, że standard taboru zaczyna nam trochę wyprzedzać standard torów – zauważył.
Mówiąc o harmonogramie dostaw Olgierd Geblewicz przypomniał, że kolejne Impulsy przyjeżdżać będą z Nowego Sącza do Szczecina, od marca przyszłego roku. – Zakładam, że na początku roku 2015 zakończy się odbiór wszystkich pojazdów. Marszałek Pomorza Zachodniego nadmienił też o „dwutorowej strategii” taborowej. Zakłada ona kontynuowanie gruntownych modernizacji wybranych partii taboru, oraz dokończenie zakupów w Newagu. Sekcja Utrzymania Taboru na Wzgórzu Hetmańskim spodziewa się m.in. kolejnych egzemplarzy z siedmiu EN57, modernizowanych przez konsorcjum Pesy i ZNTK Mińsk Mazowiecki. Pierwsze dwa zespoły przekazano już do eksploatacji.

– W tej perspektywie finansowej udało nam się wymienić prawie dwie trzecie floty. Biorąc pod uwagę trakcje: spalinową i elektryczną, to będzie już 37 nowoczesnych pojazdów – przypomniał Olgierd Geblewicz. Wydatki na inwestycje kolejowe w kończącej się właśnie perspektywie, samorząd województwa szacuje ogółem na pół miliarda złotych. – Takie pieniądze nigdy dotychczas nie trafiły na kolej w wymiarze regionalnym – podkreślił marszałek Pomorza Zachodniego. W nowej perspektywie na lata 2014–2020, samorząd zamierza dokończyć inwestycje taborowe i – jak określono – mocniej zaangażować się w modernizacje bądź rewitalizacje linii kolejowych, o kluczowym znaczeniu dla regionu.
Rozkład jazdy grupy Newag
Większościowy właściciel Newagu, mówiąc o ekspresowym tempie produkcji oraz dostawy pierwszych trzech Impulsów wyraził nadzieję, że następne tego typu pojazdy będą zamawiane przez organizatora przewozów na Pomorzu Zachodnim. – Mamy dzisiaj pełne portfolio produktowe. Lokomotywy spalinowe i elektryczne oraz zespoły trakcyjne – przypomniał Zbigniew Jakubas.

– Brakuje nam jeszcze rodzimego pociągu dużych prędkości – dodał. Jego zdaniem taki projekt nie stanowi pełnego fantazji widzimisię producenta. – Jest to kompletnie nowa technologia, która podnosi poprzeczkę przede wszystkim firmie – stwierdził. Przypomniał też, że w ciągu maksymalnie trzech – czterech lat Newag „zmierzy się” z takim pociągiem, w koprodukcji z dużym partnerem zachodnim, mającym doświadczenie w konstrukcjach, dedykowanych do prędkości ponad 200 km/h i więcej.
Perspektywy z Impulsem
Na razie samorządowy przewoźnik na Pomorzu Zachodnim, dostąpił zaszczytu wstąpienia do „elitarnego klubu” posiadaczy pojazdów o maksymalnej prędkości eksploatacyjnej 160 km/h. I ta świadomość na razie musi mu wystarczyć. Po przeprowadzonych testach, techniczną prędkość Impulsów określono na 176 km/h. Łączna moc czterech asynchronicznych, trójfazowych silników trakcyjnych wynosi 2000 kW. Pojazd może zabrać ogółem 436 pasażerów – przy czym miejsca siedzące zajmie 208 osób.

Płynną jazdę zapewnia rozruch impulsowy (zgodnie z handlową nazwą produktu) oraz dwustopniowe odsprężynowanie wózka, z pneumatycznymi elementami podparcia nadwozia. Zależnie od potrzeb, Impulsy można zestawiać w trakcji wielokrotnej – maksymalnie do trzech zespołów. Masa służbowa zespołu, wynosząca 135 ton przy maksymalnym nacisku zestawu kołowego na powierzchnię toczną szyny, o wartości nie większej niż 185 kN/oś sprawia, że ED78 może wjechać też na „drewniane tory”, których nadal nie brakuje – mimo prokolejowych inwestycji na Pomorzu Zachodnim.

źródło: Rynek Kolejowy

brak komentarzy