Forum

Skandal na torach. Dwa pociągi stanęły w polu,...

O wyjątkowym pechu mogą mówić podróżni, którzy podróżowali dwoma pociągami na trasie Szczecin - Kostrzyn. Podróżni czekali kilka godzin, aż usterka zostanie usunięta.
Skandal na torach. Dwa pociągi stanęły w polu,...

wysłane przez Bauer

Piękny obraz kolei w Polsce. To ile lat my już za murzynami jesteśmy bo nie pamiętam?

Coś mi się obiło o uszy, że ten do Kostrzyna to ponoć nawet nie dojechał wcale...

-- Niech żyje nacjonalizm! Chwała wielkiej Polsce!
Bauer napisał(a):

> Coś mi się obiło o uszy, że ten do Kostrzyna to ponoć > nawet nie dojechał wcale...

Dojechał po zerowej.

homepage: http://lukasy.kolej.org.pl/
I znowu pomyłka...

wysłane przez techno 8

wyjaśnia Andrzej Tomaszewski, zastępca dyrektora ds. eksploatacji z PKP Przewozy Regionalne.

Może pani dziennikarka się niedługo nauczy, że PKP w Przewozach Regionalnych już nie ma.

-- Problemy z matematyką? Zadzwoń! 0-800-[(10x)(13i)^2]-[sin(xy)/2.362x]

Problemy z matematyką? Zadzwoń! 0-800-[(10x)(13i)^2]-[sin(xy)/2.362x]
Re: I znowu pomyłka...

wysłane przez Sakorius

techno napisał(a):

> Może pani dziennikarka się niedługo nauczy, że PKP w > Przewozach Regionalnych już nie ma.

Pawle, to to jest pikuś ;-) Wszystko przebija ten tekst:

"W obu przypadkach doszło do awarii przetwornicy, czyli elektrycznego urządzenia do sterowania pociągiem."

Już lepiej jakby napisała, tylko że to wina przetwornic, bez tego opisu ;-)
Nie pierwszy raz

wysłane przez Mariusz_W 2

To nie pierwszy raz, kiedy się zdarza taka sytuacja. Jakoś 2 tygodnie zdefektował pociąg osobowy nr 88522 relacji Szczecin Główny – Kostrzyn, również w Godkowie (odj. 12:14). Początkowo planowano odwołać pociąg 88529 relacji Kostrzyn – Szczecin Główny, który miałby pojechać po zdefektowany skład. Ale ostatecznie tego nie zrobiono. Zdefektowany pociąg w Godkowie musiał czekać do następnego pociągu, którym był osobowy Karmazyn 8644 rel. Świnoujście – Wrocław Główny, odj. z Godkowa 14:14. Ale jako, że i ten był opóźniony o 50 minut, to czas oczekiwania w Godkowie wyniósł ponad 3 godziny wliczając manewry.

Kiedyś była prosta rada na takie sytuacje. Wysyłano z Kostrzyna lub z Dolnej Odry lokomotywę. Dziś, dzięki podziałowi, to niedasię.