region szczeciński artykuł

Czy przywrócić kolej ze Szczecina do Trzebieży?

Marek Pawlukowicz,

dodane przez Mareczek; zmodyfikowane

1 października 2002 roku. PKP zawiesza przewozy pasażerskie na trasie ze Szczecina Głównego do Trzebieży Szczecińskiej. Od tamtego czasu zmieniło się wiele, jednak pociągi osobowe nie jeżdżą do dziś. Czy istnieją społeczne i ekonomiczne przesłanki za przywróceniem ponownie ruchu pasażerskiego na tej trasie? Te i inne pytania padły w poniedziałek podczas spotkania zorganizowanego przez Policki Klub Dyskusyjny.
Na spotkaniu, które odbyło się w Hotelu "Dobosz" w Policach zjawili się zaproszeni goście, czyli Józef Jastrzębski, Dyrektor Departamentu Transportu Urzędu Marszałkowskiego; Andrzej Chańko, Dyrektor Zachodniopomorskiego Zakładu Przewozów Regionalnych; Maciej Cehak, Dyrektor Biura Planowania Przestrzennego Miasta Szczecina; Marek Chmurski, przedstawiciel Instytutu Rozwoju i Promocji Kolei; Jakub Pisański, Wiceburmistrz Gminy Police; grono osób zainteresowanych (ok. 15) oraz dziennikarze.

Dyskusja rozpoczęła się kilka minut po godzinie 18, kiedy to zostały przedstawione (przez prowadzących) ogólne argumenty za przywróceniem tego połączenia kolejowego. Niektóre z nich brzmiały:

  • Trzebież znajduje się w czołówce najprężniej rozwijających się ośrodków rekreacyjnych obszaru Zalewu Szczecińskiego (jedna z największych wypoczynkowych inwestycji infrastrukturalnych);
  • Zaoferowanie szczecinianom nowej alternatywy wypoczynkowej (Jez. Głębokie przeludnione w okresie sezonowym, kurorty nadmorskie za daleko i za drogo);
  • Reaktywowanie jednej z najciekawszych tras kolejowych w Polsce. Włączenie jej w projekt "Szlaku wojennych tajemnic Szczecina" (Zdroje, Dworzec Główny, Stara Fabryka);
  • Zmniejszenie presji na środowisko naturalne. Argument ten nabiera szczególnego znaczenia na obszarach nadmorskich wykorzystujących ten atut w konkurencji o turystów;
  • W dalszym planie, przy zwiększeniu częstotliwości kursów: stworzenie miejskiej kolejki dojazdowej, łączącej północno-zachodnie dzielnice Szczecina z centrum.

    Mimo że spotkanie miało być poświęcone głównie przywróceniu przewozów pasażerskich z myślą o turystach, prawie wszyscy zaproszeni goście skupili się na ostatniej kwestii, czyli wznowieniu regularnych połączeń kolejowych w formie dojazdowej kolejki miejskiej.

    Jako pierwszy do głosu został dopuszczony Marek Chmurski z IRiPK, który wzorując się na obecnych trendach przywracania przewozów pasażerskich w Polsce zachwalał i ten pomysł. Jednakże jego zdaniem przed wznowieniem ruchu należy zadbać o odpowiedni rozkład, częstotliwość, reklamę oraz dążyć do wprowadzenia wspólnego biletu na terenie aglomeracji szczecińskiej.

    Kolejny gość, Józef Jastrzębski swoją wypowiedź oparł na liczbach. 30 mln zł - tyle dopłaca Urząd Marszałkowski w ciągu roku do kolejowych przewozów regionalnych (średnio na 1 pociągokilometr przypada 7,20 zł dopłaty). Zakładając 15-minutową częstotliwość, do tych przewozów w skali roku należałoby dopłacić ok. 6 mln zł. Dodatkowo, aby uruchomić to połączenie z taką częstotliwością potrzebnych jest kolejnych 6 szynobusów (obecnie UM posiada 10 takich pojazdów i wszystkie są przekazane do użytkowania przez PKP PR), z których każdy kosztuje ok. 5 mln zł.

    Następne argumenty przeciw uruchomieniu tego połączenia krótko przedstawił Jakub Pisański, wiceburmistrz gminy Police, powołując się na pismo od PKP z propozycją dofinansowania przewozów kolejowych na tej linii kwotą 2 mln złotych w roku 2002. Porównał to z kosztami dofinansowania autobusowej linii samorządowej, które w tamtym okresie kształtowały się na poziomie ok. 300 tys. zł rocznie (obecnie 500 tys. zł).

    Kolejny gość, Maciej Chehak rozpoczął swoją wypowiedź od zainteresowania się sprawą kursowania przez miasto niebezpiecznych ładunków w pociągach towarowych do Zakładów Chemicznych Police (problem dotyczy ok. 70 tys. mieszkańców). Wg niego należałoby wybudować zachodnią obwodnicę kolejową. Ponadto rejony, przez które według dyskutowanej propozycji przejeżdżałyby pociągi osobowe, nie będą generowały dużych potoków pasażerskich, zaś kolej ze względu na brak elastyczności nie może dotrzeć do nowych osiedli.

    Ostatnim z zaproszonych gości był Andrzej Chańko, który wspomniał m.in. o technicznych aspektach linii. Pomimo tego, że w ostatnim czasie został wyremontowany jeden z torów między Policami a Szczecinem Niebuszewem oraz podniesiono prędkość szlakową do 80 km/h, pozostaje problem z drugim torem, którego stan nie jest najlepszy. Przy częstotliwości wspomnianej przez pana Jastrzębskiego, nie ma możliwości, aby tak często prowadzić ruch. Dodatkowo PKP PR są tylko wykonawcą przewozów na terenie województwa zachodniopomorskiego i to, czy pojadą pociągi do Trzebieży, czy nie, zależy od Urzędu Marszałkowskiego.

    Po wypowiedziach ekspertów do głosu zostali dopuszczeni obserwatorzy dyskusji. Jedno z pytań dotyczyło przeszłości, a dokładniej dążenia w roku 1995 do wprowadzenia wspólnego biletu na kolej i komunikację miejską. Kolejna propozycja mówiła o wprowadzenia zmodernizowanych tramwajów na linie kolejowe (tzw. hybrydy), lecz ze względu na duży koszt wyprodukowania takich pojazdów, propozycja ta nie ma racji bytu. Został także poruszony problem zbyt małej plaży w Trzebieży oraz braku zaplecza gastronomicznego. Dużo czasu poświęcono na niektóre rozwiązania wykorzystywane w Niemczech, a dokładniej na obszarze Pomorza Przedniego (Mecklenburg-Vorpommern), gdzie z niektórych miejsc (wysp) został wycofany ruch samochodowy, zaś główny dojazd do kurortów stanowi kolej regionalna (Usedomer Bäderbahn).

    Mimo, że pytań było dużo niestety czas naglił i około godz. 20:30 dyskusja została zakończona. Czy w najbliższym czasie wróci lokalne połączenie kolejowe do Trzebieży? Na to pytanie dziś możemy śmiało odpowiedzieć - nie. Czy będą uruchomione pociągi dla turystów? Niestety żadne konkretne deklaracje nie padły.
  • 101 komentarzy