region szczeciński artykuł

Pracownik kolei zginął na torach

marc, Gazeta Wyborcza,

dodane przez Mareczek; zmodyfikowane

W czasie przetaczania składu wpadł pod jeden z wagonów.
W drugi dzień świąt Bożego Narodzenia 38-letni Jarosław P., mieszkaniec gminy Golczewo, pracował od godz. 7.30 na stacji rozrządowej Przytór-Świnoujście. Zajmował się przetaczaniem, łączeniem i rozłączaniem składów kolejowych. Przed godz. 15 montował właśnie kolejny skład wagonów towarowych, do lokomotywy podłączył już sześć wagonów i pracował przy doczepieniu siódmego. W czasie gdy pracował, rozmawiał przez krótkofalówkę z maszynistą w lokomotywie, do której dołączane były kolejne wagony. W pewnym momencie łączność między nimi się urwała. Maszynista poprosił wtedy znajdującego się akurat niedaleko innego nastawniczego, żeby zobaczył, co się stało. Myślał, że może doszło po prostu do awarii krótkofalówki. Kiedy kolejarz poszedł na miejsce, gdzie powinien pracować Jarosław P., znalazł już jego zwłoki przygniecione pod pierwszym kołem siódmego wagonu towarowego. Koło wagonu najechało mu na plecy. Obok ciała leżała czapka mężczyzny. Kolejarze wezwali policję. Funkcjonariusze, po oględzinach zwłok, doszli do wniosku, że prawdopodobnie w czasie pracy mężczyzna potknął się o tor i wtedy przewrócił się wprost pod nadciągający wagon, bo leżał tak, że jedną nogę miał zaczepioną o szynę.

Policja zbadała alkotestem maszynistę pociągu - okazało się, że był trzeźwy. Aby poznać przyczyny wypadku, zostanie przeprowadzona sekcja zwłok ofiary. Czy do tragedii doszło na skutek nieszczęśliwego wypadku, czy była ona efektem zaniedbania z czyjejś strony, ma teraz wyjaśnić policyjne dochodzenie.

źródło: Gazeta Wyborcza

brak komentarzy