region szczeciński artykuł

Diagnoza dla następców

Marzenna Głuchowska, Kurier Szczeciński,

dodane przez Mareczek; zmodyfikowane

Na zlecenie Urzędu Marszałkowskiego zespół ekspertów Uniwersytetu Szczecińskiego sporządził "Diagnozę publicznych przewozów pasażerskich w województwie zachodniopomorskim". Pozwala ona ocenić obecny stan regionalnego transportu publicznego.
- Sądzę, że jest to jedyne w kraju takie opracowanie - mówi Henryk Rupnik, były wicemarszałek województwa. - Dokument ten jest pierwszym etapem, pozwalającym ocenić obecny stan regionalnego transportu publicznego. Następnym będzie opracowanie koncepcji rozwoju transportu publicznego w latach 2007-2013. Byłaby ona podstawą do stworzenia w regionie jego docelowego i zintegrowanego systemu.

Na przestrzeni lat 2003-2005 ogólny rynek przewozów pasażerskich w naszym województwie uległ ograniczeniu. Liczba korzystających z publicznego transportu zbiorowego zmniejszyła się o 4830 tys. pasażerów (spadek o 9,4 proc.). Najwięcej osób zrezygnowało z usług kolei, aż 29,5 proc.

- Spadek regionalnych przewozów kolejowych mamy już za sobą i odrabiamy straty - stwierdza Henryk Rupnik. - Samorząd województwa z roku na rok przeznacza na nie więcej pieniędzy, dzięki czemu nowych połączeń i pociągów przybywa, co powoduje też powrót pasażerów.

W regionalnej komunikacji autobusowej przewozy w latach 2003-2005 zmalały tylko o 3,2 proc. Jest to spowodowane tym, że mieszkańcy wsi i mniejszych miast chętniej z niej korzystają niż z kolei, bo PKS-y mają dobrą ofertę w dowozach do szkół, uczelni i do pracy.

- Większości naszych PKS-ów do przewozów pasażerskich dopłaca, więc jeśli nie zmieni się polityka w tym zakresie, to grozi im bankructwo - uważa dr inż. Henryk Rupnik. - Samorząd nie może jednak dofinansowywać nierentownych linii autobusowych, a to spowoduje, że przedsiębiorstwa będą z nich uciekać. Od dawna sygnalizujemy to parlamentowi.

Wzrasta za to zainteresowanie pasażerów regularną komunikacją mikrobusową. W 2004 r. były 84 prywatne, ponadpowiatowe firmy przewozowe, a w 2006 już 84. W wielu miastach mają one bogatą ofertą przewozową.

- Z mikrobusów, także nielegalnych, bo nie mających uprawnień do regularnych przewozów, korzysta ponad 4,5 miliona pasażerów - zauważa Henryk Rupnik. - Parlament powinien więc dać samorządom uprawnienie do ogłoszenia amnestii dla dzikich przewoźników, którzy często łamią prawo, stosują nieuczciwą konkurencję. Obecnie nie mają one żadnych kompetencji w zakresie ich kontroli, a działania policji czy Inspekcji Transportu Drogowego nie wystarczą. Musimy na przewozy mikrobusami spojrzeć inaczej niż dziś, ucywilizować ich działalność, bo niszy po nich legalnie funkcjonujący przewoźnicy nie wypełnią.

Autorzy "Diagnozy" przypominają, że transport publiczny jest ważnym zagadnieniem ekonomicznym, gospodarczym, społecznym i ekologicznym. W Polsce przeżywa on jednak poważny kryzys organizacyjny, techniczny i finansowy. W sferze polityki transportowej brakuje kierunków jego rozwoju.

- Zbiorowy transport publiczny powinien być jednoznacznie unormowany jednolitymi przepisami, bo obecnie reguluje go wiele ustaw - dodaje Józef Jastrzębski, dyrektor departamentu transportu Urzędu Marszałkowskiego. - Niespójne unormowania nakładają na samorządy inne zadania w zakresie pasażerskich przewozów kolejowych, a inne w drogowych. Mamy niewielki wpływ na tworzenie zintegrowanego rozkładu jazdy, a także instrumentów pozwalających zapewnić właściwą integrację publicznego transportu pasażerskiego w regionie.

Zdaniem ekspertów tworzących "Diagnozę" konieczne jest stworzenie w sposób ewolucyjny zachodniopomorskiego zarządu transportu publicznego.
- Mam nadzieję, że lektura "Dignozy" będzie dla mojego następcy ciekawa i ułatwi podejmowanie sensownych działań - żywi przekonanie były wicemarszałek.

źródło: Kurier Szczeciński

brak komentarzy