region szczeciński artykuł

Groźna reforma kolejowa

Andrzej Kraśnicki jr, Gazeta Wyborcza,

dodane przez djdark

System transportu kolejowego w naszym regionie rozwija się świetnie. Planowane przez rząd zmiany mogą ten proces zatrzymać.
Teraz jest tak: Urząd Marszałkowski zleca utrzymanie połączeń kolejowych w naszym województwie Zachodniopomorskiemu Zakładowi Przewozów Regionalnych. To spółka należąca do spółki PKP Przewozy Regionalne (która należy do PKP).

- Współpraca układa się świetnie - mówi wicemarszałek województwa Władysław Husejko, odpowiedzialny m.in. za transport.

Dla innych regionów jesteśmy wzorem. Z roku na rok przybywa nowych połączeń, pociągi wracają na zamknięte wiele lat temu linie, ulepszane są rozkłady jazdy, cenniki są coraz atrakcyjniejsze. Z ostatnich danych wynika, że przez pierwsze cztery miesiące tego roku regionalna kolej przewiozła o 300 tysięcy pasażerów więcej niż w tym samym okresie roku 2006. To wzrost o 14 proc. i zarazem najlepszy wynik w kraju. Może być jeszcze lepiej, bo samorząd wojewódzki od kilku lat systematycznie inwestuje we własny tabor kolejowy (eksploatuje go regionalna spółka PKP). Z puli unijnych funduszy dla regionu na zakup nowych pociągów zarezerwowano 40 mln euro.

Teraz okazuje się, że rozwój kolei w regionie może się posypać. Dlaczego? Ministerstwo Transportu planuje reformy, które teoretycznie są po myśli samorządów wojewódzkich. Miałyby one przejąć udziały w spółce PKP Przewozy Regionalne. Diabeł tkwi w szczegółach. Regiony są zainteresowane jedynie udziałami w poszczególnych Zakładach Przewozów Regionalnych działających na ich terenie, a nie całej spółce PKP PR. Powód jest prosty: udziałowcami PKP PR byłoby szesnaście województw, które mają sprzeczne interesy (można już sobie wyobrazić spór o to, gdzie trafi nowy tabor).

- Wolimy utworzyć spółkę z Zachodniopomorskim Zakładem Przewozów Regionalnych - deklaruje Husejko.

Negocjacje z Ministerstwem Transportu trwają. Tymczasem sprawa może się jeszcze bardziej skomplikować za sprawą PKP. Firma chce bowiem ze spółki PKP Przewozy Regionalne i jej Zakładów Regionalnych zabrać najcenniejszy majątek. Plan jest następujący: zmodernizowane za unijne pieniądze składy przechodzą do nowej spółki o nazwie Inter Regio, a całe zaplecze techniczne do kolejnej spółki (nazwy jeszcze nie wybrano).

- Planowany termin wdrożenia przekształceń to pierwszy kwartał 2008 - zapowiada Michał Wrzosek, rzecznik prasowy PKP.

Po co te zmiany? PKP tłumaczy, że jeśli samorządy staną się właścicielami PKP Przewozy Regionalne, spółka zajmie się tylko przewozami na terenie województw. Według PKP samorządy nie będą zainteresowane utrzymaniem połączeń kolejowych między regionami, które obecnie prowadzi PKP PR. Stąd konieczność utworzenia nowej spółki i zapewnienia jej taboru.

To jednak oznacza, że PKP PR stałaby się spółką wydmuszką. Bez większości taboru i baz remontowych.

- Oficjalnie o tych planach nie słyszałem, ale są one dla samorządów niekorzystne - uważa Husejko. - Samorządy zostałyby obciążone spółką, która nie byłaby w stanie spełnić zadań stawianych przez regiony.

Nie jest jednak wykluczone, że całe zamieszanie wokół spółek PKP zamiast ich ściślejszego powiązania z Urzędami Marszałkowskimi skończy się "wyrzuceniem" firm z rynku. Tak się stało w województwie kujawsko-pomorskim, gdzie Urząd Marszałkowski zamiast boksować się z PKP i resortem transportu ogłosił przetarg na obsługę regionalnych linii kolejowych. Wygrał prywatny przewoźnik - PCC Rail Arriva.

- Przyglądamy się temu rozwiązaniu i efektom, jakie przyniesie - mówi Husejko.

źródło: Gazeta Wyborcza

1 komentarz