Wszystkie Z regionu szczecińskiego W skrócie Z kraju

region szczeciński artykuł

Skazana na zagładę wąskotorówka wraca do łask

Andrzej Kraśnicki jr, Gazeta Wyborcza,

dodane przez djdark

Należąca do gminy Rewal nadmorska ciuchcia okazała się turystycznym hitem. Dlatego doczeka się gruntownej rewitalizacji.
Inwestycję oszacowano na 14 mln zł. Rozstrzygnięty został już przetarg na wykonanie dokumentacji technicznej. Wraz z pozwoleniem na budowę, będzie gotowa za kilka miesięcy. To pozwoli już wiosną ubiegać się o współfinansowanie inwestycji z funduszy unijnych.

- Jeszcze w 2008 r. przystąpilibyśmy do renowacji kolejki - zapowiada Edyta Sobolak, koordynator zespołu ds. funduszy europejskich w gminie Rewal.

Rewitalizacja będzie kompleksowa. W planach jest odnowienie istniejących stacji w Rewalu, Niechorzu i Pogorzelicy. Powstaną także nowe przystanki: przy latarni w Niechorzu, w Śliwinie i Trzęsaczu. Oprócz tego wyremontowane zostanie 10 km torów oraz wagony i lokomotywy, w tym zabytkowy parowozik.

- Składy stylizowane będą na pochodzące z przełomu XIX i XX w. - wyjaśnia Edyta Sobolak. - Poza tym jeden z wagonów przystosowany zostanie do transportu rowerów.

Skala tej inwestycji to ewenement w skali kraju. W Polsce jest wprawdzie czynnych około 20 linii wąskotorowych (działają w sezonie), ale nigdzie nie było i nie ma mowy o wyłożeniu aż takich funduszy. Kolejki dofinansowane przez lokalne samorządy i stowarzyszenia miłośników wąskotorówek balansują na krawędzi opłacalności. Ci, którym zależy na ich utrzymaniu, walczą nie o inwestycje, ale o to, by nie zdemontowano już istniejących torów.

Co ciekawe jeszcze pod koniec lat 90. nasza nadmorska wąskotorówka skazana była na zagładę. Jej ówczesny właściciel, Polskie Koleje Państwowe, uznał przewozy za nieopłacalne i wycofał się z eksploatacji. Część linii została wówczas zdewastowana. W 2002 r. kolejkę przejęła gmina Rewal. I okazało się, że przy dobrym zarządzaniu i zaangażowaniu ciuchcia staje się turystycznym hitem.

- Ten rok okazał się rekordowy - mówi Hanna Nowak z referatu transportu kolejowego gminy Rewal. - Przewieźliśmy 90 tys. turystów. To 20 proc. więcej niż rok wcześniej. Wzrost liczby pasażerów trwa już od kilku lat. To niewątpliwie jedna z naszych największych atrakcji turystycznych.

Kolejka na siebie zarabia. Mimo że ceny paliw (wykorzystywanych w małych spalinówkach) rosną, ceny biletów są stałe.

W sezonie nadmorska wąskotorówka kursuje z Gryfic do Pogorzelicy. Niestety, nie jest na razie możliwe przedłużenie trasy do Trzebiatowa, gdzie dojeżdżała jeszcze w latach 90. Tory na tym odcinku rozkradziono, po drodze jest zniszczony most, a stacja w Trzebiatowie to ruina. Gmina Rewal ma już jednak w planach zainwestowanie w ten odcinek. Koszty odbudowy trasy liczone są już jednak w dziesiątkach milionów złotych.

- Same gminy Rewal i Trzebiatów nie dadzą rady, musimy poszukać jakiegoś finansowego wsparcia z zewnątrz - mówi Hanna Nowak.

źródło: Gazeta Wyborcza

możliwość komentowania została wyłączona