Wszystkie Z regionu szczecińskiego W skrócie Z kraju

region szczeciński artykuł

Kolejarze grożą strajkiem

mag, Kurier Szczeciński,

dodane przez djdark; zmodyfikowane

Kolejarze domagają się podwyżek. Jeśli dzisiejsze rozmowy związkowców z pracodawcami – w których mediatorem ma być Longin Komołowski – zakończą się fiaskiem, w piątek może zapaść decyzja o strajku ostrzegawczym.
W minionym roku niemal wszystkie spółki Grupy PKP wypracowały zysk. Związkowcy postanowili więc domagać się podwyżek. Od 5 lutego w całej sieci PKP trwa pogotowie strajkowe. Ogłosiła je Konfederacja Kolejowych Związków Zawodowych, w skład której wchodzą: Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych w Polsce, ZZ Drużyn Konduktorskich, ZZ Dyżurnych Ruchu i ZZ Dyspozytorów.

- Po 25 latach pracy i z wyższym wykształceniem, wraz z dodatkami za pracę w święta i nocą, dostaję na rękę 1500–1600 złotych - mówi Wojciech Kaniuk, wiceprzewodniczący ZZ Dyżurnych Ruchu przy Zakładzie Linii Kolejowych w Szczecinie. - Domagamy się podwyżki płacy zasadniczej o 500 zł od stycznia, natomiast zarząd PKP Polskie Linie Kolejowe SA proponuje nam 150 zł od lutego.

W ocenie pracodawców związkowe propozycje znacznie przekraczają możliwości ekonomiczne kolejowych spółek.

- W minionym roku średnie wynagrodzenie w Grupie PKP wzrosło o 10,5 procenta - przypomina Michał Wrzosek, rzecznik PKP SA. - W tym zarządy spółek chcą, zgodnie z wcześniejszymi planami, podnieść je od 10 do 16 procent - w zależności m.in. od ich wyników finansowych i wskaźników wydajności. Propozycje negocjujących z nimi związków zawodowych są na różnym poziomie - od kilkunastu do kilkudziesięciu procent.

Pracodawcy kładą nacisk na utrzymanie równowagi między przychodami a kosztami działalności, a niektóre żądania związków grożą utratą płynności finansowej spółek już pod koniec I kwartału br. Zarządy spółek podnoszą też konieczność zrealizowania tegorocznych inwestycji, głównie modernizacji linii kolejowych i taboru. Ich zdaniem, spełnienie najdalej posuniętych postulatów płacowych spowoduje załamanie wzrostu przewozów pasażerskich i wydatków na inwestycje.

Dotychczasowe rozmowy nie doprowadziły do porozumienia. Dziś od godz. 14 będą kontynuowane z udziałem mediatora, którym ma być zaproponowany przez pracodawcę Longin Komołowski - zachodniopomorski poseł, były minister pracy i działacz związkowy. Jeśli zakończą się fiaskiem, KKZZ ma podjąć w piątek decyzję o ewentualnym przeprowadzeniu dwugodzinnego strajku ostrzegawczego.

- Nie chciałbym, żeby doszło do takich rozwiązań, ale dotąd tylko siłowe, jak ubiegłoroczna blokada torów, odnoszą pożądany skutek - przypomina Wojciech Kaniuk.

źródło: Kurier Szczeciński

brak komentarzy