z kraju artykuł

Warszawa: Tunel za niski dla piętrusa

Krzysztof Śmietana, Gazeta Wyborcza,

dodane przez MarcinB

Kupione właśnie przez Koleje Mazowieckie piętrowe pociągi nie będą mogły pojechać wyremontowanym niedawno podmiejskim tunelem średnicowym. Okazuje się, że jest za niski dla takich składów.
Informację na ten temat podał wczoraj portal internetowy www.rynek-kolejowy.pl. - Jak to możliwe? Przecież jeszcze przed zakończonym półtora roku temu remontem tunelu jeździły tam piętrusy, które mają podobne gabaryty do tych zakupionych przez Koleje Mazowieckie. Mam nadzieję, że te informacje się nie potwierdzą - powiedziała Marta Milewska, rzeczniczka samorządu Mazowsze, które kupiło w Niemczech 37 piętrowych wagonów.

Prezes spółki PKP Polskie Linie Kolejowe Krzysztof Celiński potwierdził jednak w rozmowie z "Gazetą", że niemieckie piętrusy nie będą mogły pojechać tunelem podmiejskim. Tłumaczy, że w trakcie jego remontu trzeba było zbudować nowe podtorze, które znalazło się wyżej. - Tunel to stara budowla z lat 30. XX wieku. W trakcie prac pod torami odkryto popękane płyty. Nie dało ich się usunąć. Na tym musieliśmy zbudować nowe podtorze. Dlatego jest on niższy niż przedtem - mówi Krzysztof Celiński. Przyznaje też, że piętrus mógłby zawadzać o nowe wentylatory. Uważa jednak, że nie ma problemu, bo piętrusy mogą jechać wyższym tunelem dalekobieżnym przez Dworzec Centralny. Wtedy omijałyby jednak nie tylko Dworzec Śródmieście, ale także stacje Ochota, Powiśle i Stadion.

Tej sytuacji nie mogą pojąć w Kolejach Mazowieckich. - Przecież tunel był remontowany za pieniądze unijne. Musi on spełniać europejskie standardy - oburza się Donata Nowakowska, rzeczniczka Kolei Mazowieckich.

Dodaje, że mimo wielu pytań przewoźnik nie dostał wciąż odpowiedzi w sprawie możliwości przejazdu piętrusami. O wszystkim dowiaduje się przez media lub nieoficjalnie. Piętrusy mają wyjechać już 1 września na trasy z Radomia i z Siedlec do Warszawy. Przedstawiciele Kolei Mazowieckich nie wiedzą jeszcze, czy puszczą je przez Dworzec Centralny. Najprawdopodobniej nie będą jednak mieli wyboru.

Remont tunelu średnicowego wiązał się też z innym skandalami. Nie dość, że prace przedłużyły się o kilka miesięcy, to jeszcze nie chcieli ich odebrać strażacy. W końcu kolejarze wyrzucili wykonawcę z placu budowy. Później na własną rękę musieli dokonywać poprawek. Do dziś są tam problemy z odwodnieniem.

źródło: Gazeta Wyborcza

możliwość komentowania została wyłączona