z kraju artykuł

Opolskie: Koszmarne opóźnienia pociągów

Marek Szubryt, Gazeta Wyborcza,

dodane przez djdark

Wszystkie pociągi, które przejeżdżają dziś przez Opole, są opóźnione od kilkunastu do stu minut. Powodem komputerowa awaria systemu sterowania.
- Tragedia, nikt nic nie wie. Z Wrocławia do Opola pośpiesznym jechałem 3 godziny. Wyjechałem o 12.15 bez specjalnego poślizgu, ale do Opola dojechałem dopiero o 15 - mówił tuż po wyjściu z pociągu Arek Gościński.

Spóźnienia pociągów jednak miały miejsce niezależnie od kierunku, w którym zmierzały. Pasażerowie się wściekali.

- Proszę, niech pan spojrzy, cały zeszyt zwróconych biletów. Stoją praktycznie wszystkie pociągi - mówił Aleksander Cieśliński z informacji PKP. Powodem całego zamieszania była awaria systemu sterowania na wysokości stacji Opole Zachód w kierunku Wrocławia.

- Wysiadł komputerowy system, przez co żaden pociąg nie mógł przejechać. Tym samym wszystkie pociągi zarówno w kierunku Kędzierzyna-Koźla, Krakowa, jak i w stronę Wrocławia zostały zatrzymane - mówi Cieśliński.

Z tego powodu także pociągi z pozostałych kierunków musiały zatrzymać się w trakcie jazdy. Inaczej w Opolu i okolicach stworzyłby się ogromny korek.

- Z Leszna do Opola wracałem pięć godzin, czyli przynajmniej o dwie godziny za długo. Nikt nie wiedział dlaczego, co jakiś czas na kilkanaście minut zatrzymywaliśmy się w polu. I tak w kółko - opowiadał Ireneusz Piątek. Jak się dowiedzieliśmy, usterkę systemu komputerowego usunięto już w niedzielę po południu.

Jednak wywołała ona tak dużo opóźnień, że poślizgi czasowe zdarzały się jeszcze przez kilka następnych godzin. - Pociągi już są systematycznie przepuszczane. Ale najpierw odjeżdżają te, które mają największe opóźnienie, a dopiero później następne, itd. - tłumaczył po południu Cieśliński.

Jeśli nie pojawią się nowe usterki, poranne pociągi powinny odjeżdżać z Opola zgodnie z rozkładem jazdy.

Spóźnienia są również następstwem nawałnicy, jaka przeszła w piątek w okolicach Strzelec Opolskich. Zniszczeniu uległy w tym rejonie przede wszystkim trakcje kolejowe oraz dworzec kolejowy w Błotnicy Strzeleckiej. - Prace naprawcze trwają cały czas, co jednak nie znaczy, że ruchu nie ma. Co jakiś czas przepuszcza się pociągi, jednak jeszcze nie jeżdżą one normalnie - mówi Tadeusz Goc, burmistrz Strzelec Opolskich.

źródło: Gazeta Wyborcza

możliwość komentowania została wyłączona