z kraju artykuł

Katowice: Szybka kolej niepewna

Agnieszka Klich, Dziennik Zachodni,

dodane przez kasiek007

Projekt budowy szybkiego połączenia kolejowego Katowice-Pyrzowice jest zagrożony. A wszystko przez finansowy kryzys i fakt, że Ministerstwo Infrastruktury obcięło o 50 procent dotacje do inwestycji Polskich Linii Kolejowych. Tymczasem to właśnie PLK ma prowadzić budowę. Na wprowadzenie inwestycji w życie potrzebują 1 mld 234 mln zł. Tych pieniędzy nie ma. Na razie jest kasa na wykonanie dokumentacji przedprojektowej i projektowej. Trzeba na to wyłożyć 107 mln zł. Z tego 69 mln zł dała Unia Europejska. Reszta to środki własne PLK.
Mniejsze dotacje z ministerstwa oznaczają mniej inwestycji. Zarząd PLK musi teraz ustalić, na które pieniądze będą, a które trzeba będzie utrącić.

- Spółka dwoi się i troi, ale istnieje duże niebezpieczeństwo, naprawdę duże, że projekt zostanie wycięty, bo jest najdroższy - mówi Zbigniew Młokosiewicz, kierownik kontraktu linii Katowice-Pyrzowice.

Inwestycji dały w kość nie tylko kryzys i budżetowe cięcia, ale także przedłużające się procedury przetargowe. Przetarg, w wyniku którego zostanie wybrana firma, która wykona dokumentację projektową, został ogłoszony jeszcze w zeszłym roku. Wystartowali w nim dwaj wykonawcy. Ale, kiedy jeden został już wybrany, drugi złożył protest. - Pierwsza rozprawa w sądzie odbyła się 4 grudnia. 19 lutego będzie druga i mam nadzieję, że ostatnia. Wtedy wybrany wykonawca będzie mógł przystąpić do prac nad dokumentacją - mówi Młokosiewicz. - Gdyby nie to, że przetarg tak się ślimaczy, gdyby został rozstrzygnięty jeszcze w grudniu, zanim zrobiło się tak głośno o kryzysie, sytuacja inwestycji mogłaby być inna - dodaje.

Samorządowcy zapowiadają, że to jeszcze nie koniec.

- Będziemy rozmawiali z ministerstwem. Przekonywaliśmy też śląskich parlamentarzystów, by wstawili się za projektem - mówi Piotr Koj, prezydent Bytomia. - Skuteczny może tu być samorząd województwa - stwierdza Marek Kopel, prezydent Chorzowa. Marszałek Bogusław Śmigielski w zeszłym tygodniu spotkał się z parlamentarzystami naszego regionu. - Prosił, by lobbowali na rzecz inwestycji - mówi Aleksandra Marzyńska, rzeczniczka Urzędu Marszałkowskiego.

Autorami projektu szybkiego połączenia Katowice-Pyrzowice są specjaliści z Politechniki Śląskiej. Plan zakłada także budowę dworca zintegrowanego. W Bytomiu. Taki dworzec zintegrowany to miejsce, w którym spotykałyby się nie tylko pociągi, ale i inne środki transportu. Pasażerowie mogliby się przesiadać.

- Na przykład z autobusu na pociąg - mówił profesor Sylwester Markusik, szef Katedry Transportu Przemysłowego Politechniki Śląskiej.

To w Bytomiu dwa tory - ten z Gliwic i ten z Katowic - łączyłyby się w jeden. Na lotnisko biegłby już jeden ślad. Pasażerów woziłyby szynobusy. Trasę pokonywałby w czasie 30-35 minut. Z Katowic do Pyrzowic ma prowadzić trasa długa na 35 km, z Gliwic 37 km. Ale na całej trasie wystarczyłoby wybudować tylko kilkanaście kilometrów torów, bo reszta to już istniejąca infrastruktura.

źródło: Polska - Dziennik Zachodni

możliwość komentowania została wyłączona