z kraju artykuł

Podkarpackie: Rzeszów: Ekspres jedzie wolniej, bo musi dłużej hamować

Marcin Kobiałka, Gazeta Wyborcza,

dodane przez zack1989

Jedzie się dłużej niż pociągiem InterRegio, a za bilet trzeba zapłacić ponad dwa razy więcej! To "oferta" kolejarzy z InterCity na trasie Rzeszów - Przemyśl. I to ekspresem! - To możliwe tylko w PKP - kpią podróżni.
- No, paranoja - przyznaje Paweł Ney, rzecznik PKP InterCity.

Za bilet pociągami ekspresowymi, które należą do PKP InterCity, z Rzeszowa do Przemyśla trzeba zapłacić 42 zł. Od niedawna na tej samej trasie pociągi InterRegio uruchomiła inna spółka kolejowa - Przewozy Regionalne. Tu ceny biletów są znacznie niższe, bo normalny kosztuje tylko 17 zł. InterRegio jeżdżą szybciej od osobowych, ale podróżni nie mogą pojąć, jak to możliwe, że szybciej nawet od ekspresów. - Przecież jeżdżą tymi samymi torami - mówią.

Przykład. Ekspres "Małopolska", który z Rzeszowa wyjeżdża o godz. 19.33, do Przemyśla dojeżdża o 21.07. Czyli jedzie 1 godz. i 34 min. InterRegio zaś wyjeżdżający o godz. 7 z Rzeszowa w Przemyślu jest o 8.20, czyli podróż trwa 1 godz. i 20 min. InterRegio jedzie więc krócej od ekspresu o prawie 15 minut! Takich przykładów jest więcej. - A cena biletu na ekspres jest ponaddwukrotnie wyższa. Czy ktoś z władz kolei nad tym się zastanowił? - pytają podróżni.

PKP ma wytłumaczenie. - Chcielibyśmy, aby nasze ekspresy jeździły szybciej, ale mamy pewne ograniczenia, która nakładają na nas Polskiej Linie Kolejowe. To one decydują, z jaką prędkością na danym odcinku mogą jeździć pociągi. Oczywiście, że chcielibyśmy, aby nie tylko na tej trasie ekspres jechał szybciej, bo ma takie możliwości, ale nie może - utyskuje Ney.

Nieoficjalnie w InterCity słyszymy więcej: - PLK nas dyskryminują. InterRegio jeżdżą szybciej, bo Przewozy Regionalne dostają lepsze warunki. Nasze ekspresy na niektórych dworcach stoją za długo. InterRegio na wielu odcinkach mogą też jechać szybciej od naszych pociągów. To jawna dyskryminacja! A potem dochodzi do takich absurdów, że ekspresy jadą wolniej od InterRegio.

Ney: - Normalne to nie jest.

Polskie Linie Kolejowe zaprzeczają, że InterCity jest przez nie dyskryminowane. - Rozkład jazdy ustalamy zgodnie z życzeniem przewoźnika. Trzeba brać pod uwagę, że na prędkość pociągów ma znaczący wpływ stan torów. Na trasie Rzeszów - Przemyśl nie jest najlepszy, bo nawet ekspresy na niektórych odcinkach muszą jechać z prędkością 30, a nawet 20 km/godz. - mówi Dorota Szalacha z krakowskiego oddziału PKP PLK.

Ale ekspresy mogą jeździć nawet 120 km/godz. na wielu odcinkach, a takich możliwości technicznych nie mają InterRegio. Mimo to ekspresy na pokonanie całej trasy potrzebują więcej czasu. Na ten absurd kolejowy PKP też mają wytłumaczenie. - Składy pociągów InterRegio są lżejsze od ekspresów. Szybciej się rozpędzają i szybciej hamują. To też ma znaczenie - twierdzi Szalacha.

To może bilety na ekspres powinny być tańsze? W InterCity nie chcą o tym słyszeć. - W rachunku ekonomicznym uwzględniamy nie tylko koszty zmienne, ale również koszty stałe. A poza tym liczy się też komfort podróży. W naszych pociągach są wygodne siedzenia i przedziały - mówi Ney.

- Najpierw myśli się o czasie podróży i cenie, a na końcu o wygodzie. Ta w PKP i tak jest wątpliwej jakości. Kto jeździ pociągami, to wie o tym - komentują pasażerowie.

źródło: Gazeta Wyborcza

możliwość komentowania została wyłączona