z kraju artykuł

Lublin: Miejsce w pociągu na wagę złota

Kinga Smoleń, Gazeta.pl,

dodane przez Jasiek

- Najpierw przepychanki na peronie, aby dostać się do pociągu, a później stanie przez kilkanaście godzin w ciasnym korytarzu. Koszmar - wspomina podróż z Lublina do Kołobrzegu czytelnik "Gazety". PKP Intercity twierdzi, że wagonów jest wystarczająco dużo.
Pan Łukasz wyjeżdżał 10 lipca z żoną i dziećmi na urlop nad morze. - Pociąg do Kołobrzegu odjeżdżał z lubelskiego dworca o 8.12. Bilety kupiliśmy wcześniej, ale aby nie mieć żadnych niemiłych niespodzianek, przyjechaliśmy na dworzec już kilka minut po 7 rano - opowiada czytelnik. czytaj dalej…

źródło: Gazeta.pl

brak komentarzy