region szczeciński artykuł

Przyszłość linii kolejowych w Zachodniopomorskiem

wś, Rynek Kolejowy,

dodane przez zack1989; zmodyfikowane

- Na szczęście nie mamy na terenie województwa zachodniopomorskiego takich przypadków, żeby ważna ze względów komunikacyjnych linia była zagrożona zamknięciem - Zbigniew Szafrański prezes PKP Polskie Linie Kolejowe podczas konferencji poświęconej perspektywom funkcjonowania infrastruktury kolejowej na terenie województwa zachodniopomorskiego.
Szef PKP PLK przypomniał, że jego wizyta w Szczecinie jest kontynuacją podróży, którą odbywał po Polsce w roku 2006 jako wiceprezes zarządu spółki Polskie Linie Kolejowe. - Sprawa, którą wówczas chciałem zainteresować władze lokalne, i z perspektywy czasu muszę powiedzieć, że skutecznie, to kwestia infrastruktury kolejowej. Krótko mówiąc sugestia była taka, żeby te linie które są ważne dla regionu w jakiś sposób władze regionalne postanowiły współfinansować lub nawet przejąć we władanie, bo i takie przypadki mamy. I muszę powiedzieć, że te podróże wtedy były bardzo owocne, dlatego że w sumie w dwunastu województwach na szesnaście mamy 31 projektów w tak zwanych regionalnych programach operacyjnych. To są też pieniądze unijne, ale będące w dyspozycji marszałka, a nie ministra rozwoju regionalnego - wyjaśnił.

W sumie w całej Polsce ramach regionalnych programów operacyjnych remontowanych jest lub będzie 800 km linii kolejowych o znaczeniu regionalnym. Łączna wartość tych inwestycji to 1,8 mln zł. Większość prac wykonawczych będzie startowała właśnie w tym roku. Również na terenie województwa zachodniopomorskiego są dwa takie projekty.

Pierwszy to jest połączenie Szczecina z Kołobrzegiem, a właściwie odcinek do Goleniowa. O tej linii kiedyś się dyskutowało, czy nie powinna zostać zamknięta, chociaż w latach osiemdziesiątych została wyremontowana. - Tutaj bardzo dużym sukcesem okazał się zakup przez władze województwa używanych, niemieckich autobusów szynowych. Z uwagi na to, że jest to lżejszy tabor mogliśmy dla tych pojazdów na tych torach podnieść prędkość z 80 do 100 km/godz. Po tej linii nigdy wcześniej się szybciej nie jeździło. To już pozwoliło skrócić znacznie czas przejazdu. Niemniej jednak są tam jeszcze odcinki, szczególnie w okolicach Gryfic, gdzie się jedzie 30 km/godz. Tam są stare podkłady betonowe z łącznikami stalowymi - powiedział prezes PKP PLK i zapowiedział, że te najgorsze odcinki będą remontowane, co pozwoli skrócić czas jazdy jeszcze o kilkanaście minut. Projekt ten ma wartość ok. 60 mln zł. W większości pieniądze te zostaną wydane w tym roku. - Od razu muszę zaznaczyć, że podróżni, którzy będą korzystali z tej trasy muszą się liczyć z utrudnieniami, a właściwie z przerwą w ruchu pociągów, bo tam jest linia jednotorowa, i uruchomieniem zastępczej komunikacji autobusowej - uprzedził.

Drugi projekt realizowany z RPO to linia łącząca Stargard Szczeciński, Kalisz Pomorski i dalej do Wałcza. Linia ta w tej chwili istnieje, ale nie jest używana w ruchu pasażerskim. Władze województwa planują jednak przywrócenie przewozów. - Dzięki temu tworzy się dosyć układ linii wychodzących promieniście ze Szczecina w kierunku Świnoujścia, Koszalina, Kołobrzegu, Szczecinka, Piły, na południe do Krzyża i w kierunku Gryfina. Takie jest założenie transportowe województwa - tłumaczył Zbigniew Szafrański.

Jak podkreślił szef Polskich Linii Kolejowych najistotniejsze linii dla obsługi transportowej województwa są kluczowe ciągi biegnące na południe w kierunku Krzyża, Poznania i linia nadodrzańska, czyli Rzepin - Zielona Góra. - Z odcinkiem Poznań - Krzyż mamy duży problem - przyznał. Zresztą historia wdrażania projektów nie tylko kolejowych, ale również drogowych jest nacechowana wieloma zmianami w prawie, m.in. prawie ochrony środowiska. Pamiętamy te dyskusje o obszarach Natura 2000, potem Komisja Europejska domagała się aktualizacji i rozszerzenia tej listy. Każda taka zmiana po drodze prawa niestety powoduje, że dokumenty formalne, które my uzyskaliśmy stają się nieważne i trzeba je uzyskiwać od początku - wyjaśnił.

- Oprócz tego wykonawca, który był zaangażowany do wykonania studium wykonalności dokumentacji przedprojektowej odcinka Poznań - Szczecin niestety okazał się dosyć słabym wykonawcą. Mimo dobrze brzmiącej, zachodniej nazwy to jednak osoby, które zaangażował tutaj w Polsce w naszej ocenie nie stanęły na wysokości zadania - stwierdził prezes PKP PLK. W efekcie Polskie Linie Kolejowe nie dysponują wystarczająco dobrze wykonaną dokumentacją przedprojektową, aby ten odcinek zmodernizować i rozliczyć do roku 2014. W dodatku w międzyczasie jeszcze zmieniono założenia, ponieważ pierwotnie linia miała być dostosowania do prędkości 200 km/godz., co oczywiście zwiększa poziom skomplikowania projektu, gdyż wówczas na linii nie może być żadnych przejazdów w poziomie szyn. Mają zastąpić je wiadukty, a to oznacza wykupy gruntów, wyburzenia budynków i bardzo duże problemy w miastach.

- W każdym razie chcemy w ramach tej perspektywy budżetowej, unijnej przygotować dokumentację tak, żeby z kolejnej perspektywy rozpocząć już kompleksowo modernizację. Jest to bardzo ważne połączenie z tego względu, że przygotowujemy się do budowy nowej linii łączącej Poznań z Warszawą i po zakończeniu tej budowy mielibyśmy wydaje się na dzień dzisiejszy kosmiczny czas przejazdu ze Szczecina do stolicy rządu 3,5 godz., biorąc pod uwagę czas przejazdu na odcinku Szczecin - Poznań na poziomie 1 godz. 40 min. i podobny czas między Poznaniem i Warszawą. Natomiast to co możemy osiągnąć po linii konwencjonalnej, to chcielibyśmy poprzez wymianę niektórych odcinków torów pomiędzy Warszawą a Poznaniem zejść do czasu 2,5 godziny. No i wtedy licząc czas przejazdu na odcinku Poznań - Szczecin wynoszący ok. 2 godz., czyli nieco mniej niż dzisiaj, to po istniejącej linii mielibyśmy czas podróży 4,5 godz. w relacji Szczecin - Warszawa i to jest coś do czego dążymy z realizacją w latach 2014-2015 - wytłumaczył Zbigniew Szafrański.

Drugą linią kolejową biegnącą na południe od Szczecina jest linia nadodrzańska. W ubiegłym roku realizowane prace remontowe tej linii między Szczecinem a Gryfinem. - To były prace o charakterze bardzo naprawczym. Nie była to kompleksowa modernizacja linii. W tym roku mamy przerwę finansową, bo tak został ułożony plan inwestycyjny. Natomiast wracamy na najgorsze odcinki w roku przyszłym - zadeklarował szef Polskich Linii Kolejowych. W latach 2012-13 będą wykonywane modernizacje między Grodkowem a Szczecinem. Znajdują się tam liczne odcinki o obniżonej, dopuszczalnej prędkości jazdy. Należy jednak zaznaczyć, że te prace nie zastąpią kompleksowej modernizacji linii nadodrzańskiej, która jest przewidziana w latach 2014-2020.

W całym województwie najlepiej wygląda sytuacja na modernizowanej linii ze Szczecina do Świnoujścia. Sporo fragmentów tej linii zostało już wymienionych, dzięki czemu czas przejazdu został istotnie skrócony. - W tym roku tak zostało zaplanowane w uzgodnieniu z ministerstwem, że jest tylko 5 mln zł, więc będzie jedynie krótki odcinek wymieniony w okolicach Szczecina. Natomiast na dwa kolejne lata mamy jeszcze zaplanowane kwoty po 50-60 mln zł. Myślę więc, że już do roku 2014 ta linia będzie już w bardzo przyzwoitym stanie technicznym – bez ograniczeń prędkości. To będzie pierwsza taka linia, która będzie kompleksowo naprawiona nie wielka inwestycja finansowana ze środków w ramach POIiŚ, ale jako inwestycja zrealizowana ze środków krajowych - powiedział Zbigniew Szafrański.

Kolejną ważną linią na terenie województwa zachodniopomorskiego jest tor łączący Szczecin i Gdańsk. Jak zaznaczył szef PKP PLK, jest to linia, która cechuje się dużą zmiennością ruchu. - Ona mniej pracuje w okresie zimowym, natomiast w okresie letnim bardzo ożywa. Wówczas przejeżdża nią dużo pociągów z południa kraju do kurortów morskich. Ta linia poprzez działania inwestycyjne, ale też finansowane ze środków krajowych została w dosyć istotny sposób poprawiona. Praktycznie poza pewnymi ograniczeniami na stacjach jedzie się 120 km/godz. - powiedział. Linia jest od Runowa Pomorskiego jednotorowa, co utrudnia sprawne prowadzenie ruchu pociągów. Sytuacja pod tym względem ma się jednak poprawić, gdyż PKP PLK w tym roku rozpoczyna budowę centrum kierowania ruchem kolejowym, które ma umożliwić znacznie sprawniejsze nadzorowanie dyspozytorskie.

- Na szczęście nie mamy na terenie województwa zachodniopomorskiego takich przypadków, że ważna ze względów komunikacyjnych linia byłaby zagrożona zamknięciem. Jest co prawda jeden słaby odcinek toru pomiędzy Łubowem a Szczecinkiem, ale tam linia jest dwutorowa, więc nie grozi nam przerwanie ruchu - dodał szef narodowego zarządzający infrastruktury.

Zbigniew Szafrański wyjaśnił, że celem jego wizyty w Szczecinie jest przedstawienie stanu i perspektyw linii kolejowych w regionie przed rozpoczęciem planowania nowej perspektywy finansowej regionalnych programów operacyjnych oraz chęć wysłuchania problemów władz samorządowych. - To o czym będę chciał rozmawiać z władzami województwa to pewne plany na nową perspektywę 2014-2020. Również pewne środki będą do dyspozycji województw w tej perspektywie i należałoby się już zastanowić nad tym, co można w ramach RPO realizować. A z drugiej strony dla nas jest to okazja, żeby dowiedzieć się, jakie problemy mają władze na szczeblu wójta, burmistrza, prezydenta miasta. Czasami okazuje się, że nawet drobne problemy można znacznie szybciej rozwiązać, jeżeli są podniesione na takiej konferencji, niż jak wnoszone są drogą formalną i utykają gdzieś tam szczeblach czy to Polskich Linii Kolejowych czy PKP SA - powiedział prezes PKP PLK.

źródło: Rynek Kolejowy

2 komentarze