Ach jak przyjemnie czyta się takie artykuły :) Szkoda tylko, że z racji mieszkania w Szczecinie przez kilkadziesiąt lat ten optymizm rozwiewa mi brutalna rzeczywistość. Sam tylko powierzchowny lifting dworca przebiegał w wielkich bólach i aż mi się wierzyć nie chce, że te wszystkie plany zostaną zrealizowane. Oczywiście bardzo bym tego chciał i trzymam mocno kciuki. Powodzenia!