region szczeciński artykuł

Dziwny przetarg w porcie

Andrzej Kraśnicki jr, Gazeta Wyborcza,

dodane przez MQ; zmodyfikowane

Prywatyzacja portowej Drobnicy została ustawiona pod jedną firmę - twierdzi kierownictwo koncernu, który przegrał rywalizację o przejęcie tej największej portowej spółki.
Jedna z większych od lat prywatyzacji w regionie może mieć finał w sądzie. Okoliczności przejęcia Drobnicy wskazują, że chociaż przetarg na zakup udziałów w firmie został rozstrzygnięty w minionym tygodniu, o tym, kto zostanie właścicielem firmy, zdecydowano w zaciszu gabinetów już blisko rok temu.

Najlepszy przegrywa

Drobnica Port Szczecin to kluczowa dla funkcjonowania szczecińskiego portu spółka i jedna z największych firm w mieście. Zatrudnia blisko pięćset osób. Dokerzy obsługują trzy portowe terminale - w sumie osiem nabrzeży w najważniejszych częściach portu. Przynosząca w ostatnich latach straty spółka, wymagająca na dodatek inwestycji liczonych w dziesiątkach milionów złotych, jest tylko z pozoru mało atrakcyjnym kąskiem. Dla firm zajmujących się spedycją, także przewoźników kolejowych, Drobnica to klucz do rozbudowania swojej oferty i zastopowania konkurencji.

Podejrzany przetarg dotyczył kupna 45 proc. udziałów w spółce. Do tej pory należały one do Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście SA. Zarząd musiał się ich pozbyć, bo ustawa o portach i przystaniach morskich nakazuje w portach rozdzielić funkcje zarządcze (a czymś takim zajmuje się ZMPSiŚ) od czysto eksploatacyjnych. 45 proc. udziałów wystarczy, by kontrolować spółkę. Pozostałe należały bowiem do około 900 osób m.in. jej byłych i obecnych pracowników.

W ubiegłym tygodniu zarząd portu ogłosił, że "po przeanalizowaniu wszystkich złożonych ofert jako potencjalnego nabywcę udziałów wyłoniono Konsorcjum Finansowe Drobnica-Port Szczecin". Konsorcjum utworzyły dwie firmy spedycyjne: Trade Trans i Retrans. Za tą pierwszą kryje się PKP Cargo, który jest w niej udziałowcem (państwowy przewoźnik kolejowy przekształca się w giganta na rynku logistyczno-spedycyjnym).

Konsorcjum nie opanuje jednak Drobnicy. W tym samym komunikacie zarząd portu poinformował, że 45 proc. udziałów trafi do PCC Rail SA, prywatnego przewoźnika kolejowego i spedytora, jednego z zaciekłych konkurentów PKP Cargo. Dlaczego? Okazało się, że PCC Rail, jeszcze przed rozstrzygnięciem przetargu, stała się w niewielkiej części udziałowcem w Drobnicy. A to już podczas przetargu dawało spółce przewagę nad konkurentami, bo mogła ona skorzystać z prawa pierwokupu wystawionych na przetarg 45 proc. udziałów Drobnicy. Firma z tego prawa skorzystała. Konkurencyjne oferty - chociażby dziesięciokrotnie wyższe - nie miały w tym momencie znaczenia.

Nieczysta zagrywka

Jak to się stało, że PCC Rail stała się właścicielem udziałów, które okazały się kluczem do przejęcia Drobnicy? Okazuje się, że drzwi uchylił spółce prezes Drobnicy Rafał Zaczyk. W czerwcu 2006 r. sprzedał swój udział w Drobnicy Mieczysławowi Olendrowi, prezesowi PCC Rail. Do transakcji doszło kilkanaście dni po tym, gdy Zarząd Portów Szczecin i Świnoujście SA ogłosił, że szuka kupca na 45 proc. udziałów.

- Udziały sprzedawało w sumie 15 osób, w tym ja - przyznaje Zaczyk. - Każdy mógł zgłosić się do nas z ofertą, ale zrobił to tylko PCC Rail. Sprzedałem im udział zupełnie świadomie. To solidny inwestor, który od dawna interesował się Drobnicą.

- To nieczysta zagrywka - mówi Paweł Janowski, członek zarządu Trade Trans. - Nie wiedzieliśmy o możliwości kupna udziałów. O tym, że PCC Rail stał się przed rozstrzygnięciem przetargu udziałowcem Drobnicy, dowiedzieliśmy się dopiero jesienią, gdy na łamach branżowej prasy w jednym z wywiadów, chyba przez przypadek, pochwalił się tym prezes PCC Rail.

Co ciekawe, kiedy latem Trade Trans zwróciło się do zarządu portu o udostępnienie listy udziałowców Drobnicy (PCC Rail już na tej liście była) spółka takiej informacji nie dostała.

- Gdybyśmy wiedzieli, że jakaś firma jest już udziałowcem Drobnicy i ma dzięki temu prawo pierwokupu, w ogóle nie wystartowalibyśmy w przetargu - mówi Janowski. - Po co? Żeby swoim udziałem uwiarygodnić coś, co zostało ustalone wcześniej?

Trade Trans poinformował o swoich wątpliwościach prezesa portu Janusza Catewicza. Nie doczekał się odpowiedzi. Co zrobi teraz?

- Nad następnymi krokami pracują już nasi prawnicy - mówi Janowski.

Obrażony za kilka publikacji zarząd portu od nie udziela informacji "Gazecie". Spółka PCC Rail nie odpowiedziała w piątek na nasze pytania.

źródło: Gazeta Wyborcza

Przeczytaj również: Drobnica sprzedana (8.02.2007)

brak komentarzy