Forum

Rewalską wąskotorówką nie pojedziemy w tym sezonie

Lepiej zrobić wszystko dokładanie i ruszyć z nią ponownie w przyszłym roku - mówi wójt Rewala Robert Skraburski.
Niestety w maju dociągnięty był tylko tor główny za Niechorze. Szkoda, że gmina nie zdecydowała się na uruchomienie przewozów na starym odcinku - od Gryfic do Karnic, bo tam jest mijanka.

W artykule są nieścisłości: - w poprzednim sezonie pociągi turystyczne wcale nie kursowały, więc nieprawdą jest, że "prace jakiś czas nie zakłócały kursowania kolejki"; - nie cały tabor jest przewidziany do modernizacji, a jedynie te egzemplarze, które nie mają już ważnej rewizji [wyjątek MBxd2-310] (teoretycznie gdyby tory były, to byłoby czym pojechać z turystami).

wysłane przez bromix

Czy ktoś coś wie na temat rozbudowy (remontu) linii w kierunku Trzebiatowa? Na dworcu wąskotorówki w Trzebiatowie wisi tablica z napisem "WŁASNOŚĆ GMINY REWAL".

wysłane przez margor

bromix napisał(a):

> Czy ktoś coś wie na temat rozbudowy (remontu) linii w > kierunku Trzebiatowa? > Na dworcu wąskotorówki w Trzebiatowie wisi tablica z > napisem "WŁASNOŚĆ GMINY REWAL".

Hahaha :) Sam zdewastowany budynek dworca tak, ale linia na terenie Gminy Trzebiatów jest własnością Skarbu Państwa (PKP Nieruchomości), jedynie w dzierżawie dla Gminy Rewal. Linia już za samym Trzebiatowem jest nieprzejezdna, dosłownie "rozjechana" gąsienicami na wysokości dawnej stacji Trzebiatów Mokre (jak widać obwodnica i roboty towarzyszące nie wychodzą kolejce na zdrowie). O braku gwoździ, śrub i łupek to nawet nie będę wspominał.

Tak właściwie tylko 3 kilometrowy odcinek Pogorzelica - Rogozina nadawałby się do użycia, wystarczy wygolić krzaki, podkłady są strunobetonowe; nic to jednak nie da, bo jeszcze za czasów PKP rozebrano mijankę w Rogozinie.

Prędzej uwierzę w odcinek Trzęsacz - Pobierowo. W samej Pogorzelicy ma być zbudowana bocznica, która w przyszłości prowadzić będzie do nowo planowanej bazy taboru.

wysłane przez lhb178 17

margor napisał(a):

> Linia już za samym Trzebiatowem jest nieprzejezdna, dosłownie > "rozjechana" gąsienicami na wysokości dawnej stacji > Trzebiatów Mokre (jak widać obwodnica i roboty towarzyszące > nie wychodzą kolejce na zdrowie).

Niszczenie mienia to zdaje się jest przestępstwo, więc może niech drogowcy wezmą się za naprawę.

> Prędzej uwierzę w odcinek Trzęsacz - Pobierowo. W samej > Pogorzelicy ma być zbudowana bocznica, która w przyszłości > prowadzić będzie do nowo planowanej bazy taboru.

A "światłe" plany przewidują porzucenie odcinka Trzęsacz-Gryfice?

-- "Wystarczy jeden pieszy i setki, a nawet tysiące samochodów stają" - TVP Szczecin o ul. Gdańskiej

wysłane przez Mareczek 1

lhb178 napisał(a):

> > Prędzej uwierzę w odcinek Trzęsacz - Pobierowo. W samej > > Pogorzelicy ma być zbudowana bocznica, która w przyszłości > > prowadzić będzie do nowo planowanej bazy taboru. >  > A "światłe" plany przewidują porzucenie odcinka > Trzęsacz-Gryfice?

Z punktu widzenia gm. Rewal, trasa do Gryfic nie jest w ogóle atrakcyjna. Atrakcja wąskotorówki polega na przejechaniu się, a odcinek Trzęsacz - Pogorzelica w tym całkowicie wystarcza.

-- Intergalactic Proton Powered Electrical Tentacled Advertising Droids

Intergalactic Proton Powered Electrical Tentacled Advertising Droids

wysłane przez lhb178 17

Mareczek napisał(a):

> Z punktu widzenia gm. Rewal, trasa do Gryfic nie jest w ogóle > atrakcyjna. Atrakcja wąskotorówki polega na przejechaniu się, a > odcinek Trzęsacz - Pogorzelica w tym całkowicie wystarcza.

Mogę się chcieć przejechać i dojechać nad morze, jednocześnie nie przesadzając z jazdą naokoło (jeżeli Trzebiatów kiedykolwiek uruchomią, bo bez tego i bez Gryfic kolejka straci w ogóle atut połączenia z siecią kolejową).

-- "Wystarczy jeden pieszy i setki, a nawet tysiące samochodów stają" - TVP Szczecin o ul. Gdańskiej

wysłane przez Mareczek 1

lhb178 napisał(a):

> Mogę się chcieć przejechać i dojechać nad morze, jednocześnie > nie przesadzając z jazdą naokoło (jeżeli Trzebiatów kiedykolwiek > uruchomią, bo bez tego i bez Gryfic kolejka straci w ogóle atut > połączenia z siecią kolejową).

Tylko nikt z gminy nie chce na ten atut spojrzeć. Jak wiem, już raz była rozmowa z gminą w sprawie przyspieszenia ostatniego kursu o jakieś tam 10 minut, aby było skomunikowanie z ostatnim szynobusem do Szczecina, ale Ci nie wyrazili zainteresowania.

-- Intergalactic Proton Powered Electrical Tentacled Advertising Droids

Intergalactic Proton Powered Electrical Tentacled Advertising Droids

wysłane przez MQ 0

Mareczek napisał(a):

> Jak wiem, już raz > była rozmowa z gminą w sprawie przyspieszenia ostatniego kursu o > jakieś tam 10 minut, aby było skomunikowanie z ostatnim szynobusem do > Szczecina, ale Ci nie wyrazili zainteresowania.

Ba, kilka lat temu (2007?) było przecież reklamowane na plakatach w pociągach połączenie Szczecin - Gryfice - Pogorzelica. W następnym rozkładzie chyba już nie było skomunikowania wieczornego (brakowało właśnie jakichś 10 minut), a później w ogóle wszystko się rozlazło.

wysłane przez mxk

lhb178 napisał(a):

> Niszczenie mienia to zdaje się jest przestępstwo, więc może > niech drogowcy wezmą się za naprawę.

1) By zaistniało to przestępstwo musi zaistnieć wina umyślna (zaniedbanie pod tę kategorię nie podpada) 2) To przestępstwo jest ścigane na wniosek pokrzywdzonego (chociaż pkt 1 poddaje w wątpliwość sens ścigania tego na gruncie kodeksu karnego), więc jeżeli gminie nie zależy na tej kolejce, to nikt za nią nie będzie "pilnował jej interesu"

-- "Myślenie nic nie kosztuje. Płaci się za bezmyślność"

"Myślenie nic nie kosztuje. Płaci się za bezmyślność"

wysłane przez lhb178 17

mxk napisał(a):

> 1) By zaistniało to przestępstwo musi zaistnieć wina umyślna > (zaniedbanie pod tę kategorię nie podpada)

Czekaj no... Sugerujesz, że przespacerowanie się po samochodzie blokującym chodnik, z założeniem "mam to gdzieś, czy coś się wgniecie/porysuje", nie jest przestępstwem? A skoro nie jest, to właściciel próbując nas zatrzymać sam staje się przestępcą? :>

-- "Wystarczy jeden pieszy i setki, a nawet tysiące samochodów stają" - TVP Szczecin o ul. Gdańskiej

wysłane przez mxk

lhb178 napisał(a):

> Czekaj no... Sugerujesz, że przespacerowanie się po samochodzie > blokującym chodnik, z założeniem "mam to gdzieś, czy coś się > wgniecie/porysuje", nie jest przestępstwem?

Właśnie to założenie jest winą umyślną, zakładasz możliwość popełnienia przestępstwa i się na to godzisz. Twój stosunek do ewentualnych skutków nikogo nie obchodzi. Dopiero gdy nie masz zamiaru zniszczenia/uszkodzenia rzeczy, to mowa jest o winie nieumyślnej.

Poza tym cały czas dziwi mnie, dlaczego od razu zaatakowałeś tym artykułem z kk, skoro nawet skazanie kogokolwiek nic nikomu nie daje, co więcej, z naszych podatków opłacamy pobyt skazanego w więzieniu. ZTCW najbardziej boli ludzi (a firmy w szczególności) strata pieniędzy, a dochodzenie odszkodowania na gruncie prawa cywilnego (gdzie odpowiada się zarówno przy winie umyślnej czy nieumyślnej) daje możliwość uzyskania pieniędzy, które mogą zostać wykorzystane np. na odbudowę zniszczonych torów. No ale co kto lubi...

-- "Myślenie nic nie kosztuje. Płaci się za bezmyślność"

"Myślenie nic nie kosztuje. Płaci się za bezmyślność"

wysłane przez lhb178 17

mxk napisał(a):

> > Czekaj no... Sugerujesz, że przespacerowanie się po samochodzie > > blokującym chodnik, z założeniem "mam to gdzieś, czy coś się > > wgniecie/porysuje", nie jest przestępstwem? >  > Właśnie to założenie jest winą umyślną, zakładasz możliwość > popełnienia przestępstwa i się na to godzisz. Twój stosunek do > ewentualnych skutków nikogo nie obchodzi. Dopiero gdy nie masz zamiaru > zniszczenia/uszkodzenia rzeczy, to mowa jest o winie nieumyślnej.

Oczywiście, że nie mam zamiaru. Podobnie, jak szanowni drogowcy. A właściwie odpowiednikiem rozjeżdżania nieużywanych torów jest przespacerowanie się po prawidłowo stojącym, ale też trochę czasu nieużywanym pojeździe. Co ciekawe, to drugie w społecznym odczuciu będzie zapewne naganne...   > Poza tym cały czas dziwi mnie, dlaczego od razu zaatakowałeś tym > artykułem z kk, skoro nawet skazanie kogokolwiek nic nikomu nie daje, > co więcej, z naszych podatków opłacamy pobyt skazanego w więzieniu. > ZTCW najbardziej boli ludzi (a firmy w szczególności) strata > pieniędzy, a dochodzenie odszkodowania na gruncie prawa cywilnego > (gdzie odpowiada się zarówno przy winie umyślnej czy nieumyślnej) > daje możliwość uzyskania pieniędzy, które mogą zostać > wykorzystane np. na odbudowę zniszczonych torów. No ale co kto > lubi...

A powództwo adhezyjne? Poza tym na razie wyraziłem swój niesmak z powodu nonszalancji drogowców i niszczenia bądź co bądź społecznego mienia. Proszę, okazuje się, że przy braku zainteresowania/wiedzy właściciela można to sobie robić bezkarnie.

-- "Wystarczy jeden pieszy i setki, a nawet tysiące samochodów stają" - TVP Szczecin o ul. Gdańskiej

wysłane przez mxk

lhb178 napisał(a):

> mxk napisał(a):

> > > Czekaj no... Sugerujesz, że przespacerowanie się po samochodzie > > > blokującym chodnik, z założeniem "mam to gdzieś, czy coś > się > > > wgniecie/porysuje", nie jest przestępstwem? > >  > > Właśnie to założenie jest winą umyślną, zakładasz > możliwość > > popełnienia przestępstwa i się na to godzisz. Twój stosunek do > > ewentualnych skutków nikogo nie obchodzi. Dopiero gdy nie masz > zamiaru > > zniszczenia/uszkodzenia rzeczy, to mowa jest o winie nieumyślnej. >  > Oczywiście, że nie mam zamiaru. Podobnie, jak szanowni drogowcy.

Ech... "[przejdę sobie po samochodzie] z założeniem "mam to gdzieś, czy coś się wgniecie/porysuje". Zakładasz możliwość dokonania czynu niedozwolonego i się na niego godzisz (w stopniu hipotetycznym, ale jednak). Generalnie samochód nie służy do chodzenia po nim (dlatego jako homo sapiens musisz podjąć decyzję), a po ziemi generalnie się chodzi/jeździ, więc zniszczenie "nieumyślne" (a więc także przez zaniedbanie) jest całkiem realne i trzeba udowodnić zły zamiar (a w przypadku samochodu rozumie się to na gruncie logiki).

> A powództwo adhezyjne?

Można, ale to nadal fetysz wsadzenia kogoś do więzienia (jeżeli jakikolwiek drogowiec miałby zamiar zniszczenia/uszkodzenia torów, oczywiście podejrzewam, że mógłbyś w procesie karnym bez żadnych wątpliwości wskazać, który za to odpowiada, przypominam o in dubio pro reo), jakby stały puste.

EOT

-- "Myślenie nic nie kosztuje. Płaci się za bezmyślność"

"Myślenie nic nie kosztuje. Płaci się za bezmyślność"

wysłane przez lhb178 17

mxk napisał(a):

> > Oczywiście, że nie mam zamiaru. Podobnie, jak szanowni drogowcy. >  > Ech... "[przejdę sobie po samochodzie] z założeniem "mam to gdzieś, > czy coś się wgniecie/porysuje". Zakładasz możliwość dokonania > czynu niedozwolonego i się na niego godzisz (w stopniu hipotetycznym, > ale jednak).

Jednak niedozwolonego? Nawet, jeżeli zmienimy ^^ na "no przecież się nie zniszczy"?

> Generalnie samochód nie służy do chodzenia po nim > (dlatego jako homo sapiens musisz podjąć decyzję), a po ziemi > generalnie się chodzi/jeździ, więc zniszczenie "nieumyślne" (a > więc także przez zaniedbanie) jest całkiem realne i trzeba > udowodnić zły zamiar (a w przypadku samochodu rozumie się to na > gruncie logiki).

Po ziemi, ale nie po torach. Podobno robią to budowlańcy. Na dodatek tory leżą sobie na odrębnej działce, a możliwość pokonywania ich jest zdaje się ograniczona ustawą...

> przypominam o in dubio > pro reo

Przypominam, że zasady, o których wspominasz, nie mieszczą się w programie nauczania szkół średnich i niżej. Innymi słowy: w przeciwieństwie do informacji o euglenie zielonej i pantofelku większość społeczeństwa nie ma i nie miała o nich pojęcia.

-- "Wystarczy jeden pieszy i setki, a nawet tysiące samochodów stają" - TVP Szczecin o ul. Gdańskiej