Cała filozofia Intercity. Wracając 2 miesiące temu z Warszawy chciałem sobie wrócić "Tanią Kuszetką". Oczywiście biletów już nie było na tydzień przed. Pozostała kuszetka z pościelą za 53 zł, gdzie w całym wagonie wolny był tylko ostatni przedział. No ale po co pomyśleć, dodać wagon z Tanią Kuszetką, gdzie ludzie walą po tą ofertę drzwiami i oknami? Lepiej odpalić chore oferty jak np. przejazd przez 3 dni po sobie za 200 złoty, z których nikt nie korzystał, albo wyciąć sypialki...

Ciekawe jaki będzie następny ruch? Likwidacja biletu podróżnika?

-- Intergalactic Proton Powered Electrical Tentacled Advertising Droids