Sakorius napisał(a):

> Marek, mówiąc o krótkowzroczności działań PLK, chodziło mi > o wydanie pochopnej decyzji likwidacji tej linii. Zaowocowało to > nieporozumieniem pomiędzy PKP a przedsiębiorcą, który > przyjął informacje o likwidacji, w pełni ufając kolei, która > to zmieniła jednak podejście do tej linii oddając ją we > władanie Gminie Koszalin.

Oddali linie bo nie było widać żadnej szansy, żeby ruch jako taki tam wrócił. Zauważ, że PR jakoś się nie kwapił do wznowienia połączeń do Mielna. To był jedyny ratunek dla tej linii. Co do tego gościa, co jakieś tam protesty składa - sprawa przypomina mi protesty mieszkańców z ul. Ku Słońcu, którym nie spodobało się, że chcą cmentarz powiększyć. Przecież wiedzieli gdzie się wprowadzają i co tam się znajduje.

-- "Niech Bóg zlituje się nad mymi wrogami, bo ja tego nie zrobię" - gen. G.S. Patton