BatiX napisał(a):

[ciach]

Wg. Art.62 ust.2 ustawy prawo przewozowe, przewoźnik odpowiada za szkodę, jaką poniósł podróżny wskutek opóźnionego przejazdu lub odwołania regularnie kursującego środka transportowego. Dodatkowo to na podróżnym spoczywał ciężar udowodnienia winy lub niedbalstwa przewoźnika. W dniu 3.12.2008r. (sygn. K 37/07) Trybunał Konstytucyjny orzekł, że odwołanie kursu, uniemożliwienie pasażerowi wyruszenia w drogę albo opóźnienie w dotarciu do celu, może spowodować szkodę materialną (np. pasażer opóźnionego pociągu nie zdąża na inny pociąg, przez co nie może kontynuować podróży i ponosi dodatkowe koszty np: nocleg, transport zastępczy). Z dniem wejścia w życie ww. orzeczenia dotyczącego szkód poniesionych przez podróżnego wskutek opóźnienia lub odwołania kursu, zastosowanie mają ogólne zasady kodeksu cywilnego. Oznacza to, że teraz to przewoźnik będzie musiał wykazać, że nie ponosi odpowiedzialności za niewywiązanie się z zawartej umowy. Wiem, sprawy w sądzie się ciągną, odwołania, rzesza prawników, koszty, ale w przypadku dojazdu taksówką ze Stargardu do Szczecina, to gra jest już warta świeczki.

-- سيارة الزوجين عند عودتهما إلى مقر إقامتهما ليلة أمس.