Mr_Reaper napisał(a):

> Oznacza > to, że teraz to przewoźnik będzie musiał wykazać, że nie > ponosi odpowiedzialności za niewywiązanie się z zawartej umowy. > Wiem, sprawy w sądzie się ciągną, odwołania, rzesza > prawników, koszty, ale w przypadku dojazdu taksówką ze Stargardu > do Szczecina, to gra jest już warta świeczki.

To jest sprytnie sformułowane. Działa w zasadzie tylko na awarie, bo całą reszta przyczyn jest niezależna od PKP. Ale ciężko też oczekiwać innego sformułowania.

A co do taksówki, to ja podałem przykład, kiedy pasażerom z Koszalina, Słupska, itd. w Stargardzie uciekł pociąg "w Polskę". Taksówka wtedy nie pomoże.