alat57 napisał(a):

> Uważam, że w tym stwierdzeniu jest brak logiki, jeżeli do kas > biletowych są duże kolejki, a mój pociąg odjeżdża za pięć > minut i nie jestem w stanie kupić biletu w kasie dworcowej, to > znaczy, że muszę czekać nanastepny pociąg lub przepłacić?

Trzeba przyjść wcześniej, przykro. Jak chcesz problem rozwiązać? Likwidując opłatę dodatkową i blokować funkcje kierpocią ograniczając ją tylko do wystawiania biletów? Problem trzeba naprawić poprzez zatrudnienie większej ilości kasjerek (w celu zmniejszenia kolejek).

> Dyrdus ma rację, jeżeli PKP nie jest w stanie zapewnić > sprzedaży w kasach, to nie powinna być brana opłata specjalna. > Przekładając to na KM, to kierowcy i motorniczowie powinni być > upoważnieni do pobierania opłaty o 100% wyższej, jeżeli u w/w > jest nabywany bilet, w związku z nie możliwością kupienia > biletu w części kiosków.

Dlaczego w tym kraju robi się wszystko na ostatnią chwilę? Bilet na KM mozesz kupić wcześniej, tak samo bilet kolejowy, do 100 km 7 naprzód (a powyżej nawet 2 miechy naprzód).

> Motorniczy czy kierowca też jest zajęty obowiązkami > związanymi z prowadzeniem pojazdu i bezpieczeństwem na drodze, > sprzedając wg. zasad ZDiTM tylko podczas postoju, naraża się > na opóźnienia, z których jest rozliczany a odmawiając > pasażerowi sprzedaży na szykany pasażerów, a jednak sprzedaje > ten bilet nie mając z tego żadnego profitu.

Kierpoć też bilety sprzedaje, przecież jest tyle przystanków bez kas biletowych. Skoro się coledwo wyrabia z obecnymi obowiązkami, to chcesz mu dowalić kolejnych, kilkunastu klientów na głowę? A kiedy sprzeda bilet tym, którzy wsiadają na Porcie Centralnym, w Miedwiecku czy na innym zadupiu, skoro stoi mu 50 osób z głównego, bo myśleli, że nie zdążą i nawet nie spojrzeli na kasy...