MaK napisał(a):

> Z tym, że nie jest opisane z KD nic o sytuacji w którym > urządzenia nie zadziałają przed nadjeżdzającym pociągiem.

Słuchaj, od tego masz oczy i uszy, żeby się orientować. Jeśli masz wątpliwości czy urządzenia przejazdowe działają prawidłowo możesz nawet wyjść z samochodu i sprawdzić czy nic nie nadjeżdża - wtedy prawdopodobnie zostaniesz zbluzgany przez kilku kierowców stojących za Tobą ale taka jest Polska.

> Sam musisz przyznać, że jest to sytuacja patowa. Nie można > dopuszczać do takich sytuacji. W takiej sytuacji powinno być > jakieś zabezpieczenie tego przejazdu. Tym bardziej, że jest to > przejazd kat. A.

No cóż, w takim przypadku o zabezpieczenie przejazdu powinna postarać się firma wykonująca roboty w tamtym terenie (ZNI Stargard?). Powinni ustawić dwóch panów w kamizelkach z czerwonymi latarkami i "lizakami", którzy regulowaliby ruchem na przejeździe - jeśli dojdzie tam do wypadku to cóż - wina leży po stronie firmy, wykonującej prace i częściowo po stronie tego co wjechał na przejazd.

-- "Niech Bóg zlituje się nad mymi wrogami, bo ja tego nie zrobię" - gen. G.S. Patton