MaK napisał(a):

> No tak, tak. A co jeżeli okaże się, że urządzenia przejazdowe nie > działają? A nie ma właśniwego osygnalizowania dla kierowcy?

W przypadku przejazdu z dróżnikiem - wątpie, żeby doszło do sytuacji, że nie pojawi się znak B32b. W przypadku SSP no cóż - maszyniści dostają rozkazy pisemne, ostrzegające o nieczynnej SSP, także jadą te 20 km/h i widzą czy coś jedzie, dają Rp1, także prawdopodobieństwo zderzenia z pojazdem drogowym jest małe - chyba, że będzie to taka sytuacja, jak na Świętojańskiej, że kierowca nie zauważył pociągu, który był już chyba kolejnym wagonem na przejeździe i wbił się w niego :D

Aczkolwiek, przypominam sobie pewną sytuację z czerwca 1999 roku. Ostbahn, piekna słoneczna pogoda, godzina 18, przejazd kat.C pod Złotowem. Do przejazdu zbliża się rozpędzony pociąg rel. Chojnice-Piła Gł, skład standardowy fiat z bipą. Do przejazdu zbliża się motocyklista. Maszynista daje Rp1 ale to i tak nic nie daje, chłopak uderza w tył lokomotywy i ginie na miejscu. Okazało się, że nie działała sygnalizacja na przejeździe. Prokurator orzekł winę motocyklisty, bo jadąc motorem i zbliżając się do przejazdu kat.C nie zachował odpowiedniej ostrożności...

-- "Niech Bóg zlituje się nad mymi wrogami, bo ja tego nie zrobię" - gen. G.S. Patton